Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny. Tu przynajmniej możesz się cofnąć. Zatrzymać przez chwilę i przeczytać, o czym nie przeczytasz gdzie indziej.

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas

Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Jaki smutny listopad


Nie mamy  szczęścia do listopada. To miesiąc smutny i ponury. Co prawda umówiliśmy się kiedyś, że 11 listopada w XX wieku Polska odzyskała niepodległość, ale jakoś tak się składa, że to święto nigdy nie było ani radosne ani pogodne. I to nie tylko kwestia pogody

W tym roku listopad okazał się być miesiącem jeszcze bardziej ponurym niż zwykle. Oto dosłownie kilka godzin przed 1 listopada – Świętem Zmarłych dowiedzieliśmy się, że w tym roku z tego święta nie będziemy obchodzić jak zwykle na cmentarzach. Święta zmarłych musieliśmy więc urządzić w domach. Niektórzy mówili, że  było to wręcz prorocze. Było więc oczywiste, że listopad zaczął się żle.

Komunikaty o  tym, ilu z nas ma koronę, i ilu zmarło –  nie poprawiały nastroju.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy ta władza jest legalna?


Jesteśmy co prawda wychowywani w duchu patriotyzmu i imperatywu oddawania życia za Ojczyznę – ale na polu bitwy. Wśród huku dział i okrzyków: „Za Polskę,”  „Niech  żyje,” „Nie poddamy się”.

Wariant, jaki obecnie się nam proponuje, to umieranie z kolejce do Izby Przyjęć albo do respiratora, nie ma w sobie nic z patosu. No i jak człowiek nie może złapać oddechu, to nie wznosi żadnych okrzyków, ani za ani przeciw. Umiera w ciszy i zdziwiony, bo przecież wczoraj, zanim go zabrali do karetki, to widział w TVP, że wszystko jest i czeka na chorych.

Niektórzy pewnie umierają w mękach, przeświadczeni o tym, że ich miejsce przy respiratorze przypadło jakiemuś Niemcowi albo Niemce. Bo przecież prezydent powiedział, że mamy wszystko dla własnych chorych i jeszcze możemy chorym sąsiadom pomóc. To pewnie pomagamy.

Wszystkim wiadomo, że prezydent nasz jest dobrym człowiekiem i nie pierwszy raz obiecuje innym to, co czego nie ma. 

Jedyne, co ożywiało tę dla mnie bardzo ponurą atmosferę, to były demonstracje uliczne. Kobiet i mężczyzn pod pozorem walki o prawa kobiet, ale tak naprawdę o coś więcej.  O dużo więcej.


Nie napiszę o co, bo na pewno bym coś pominął, a tego nie chcę.

W kwestii pomijania rząd i TVP mają praktycznie monopol i nie odważę się go złamać.

Demonstracje te, które pokazywały, że frustracje, że oburzenie, że wściekłość – jakby na to nie patrzeć – emocje negatywne  potrafimy wylać z siebie pozytywnie, z dobrą energią. Warto o tym pamiętać. I kultywować jako nową, świecką tradycje.

Potem przyszło jednak najsmutniejsze święto jakie teraz mamy.

11 listopada – Dzień Niepodległości. Świętujemy na ulicach tak, że bardzo dobrze widać, jak to z tej  niepodległości przez te lata źle korzystaliśmy. A przez ostatnie 5 lat nie tylko źle, ale wręcz fatalnie. Kolejne dni pokazały jednak, że może jeszcze gorzej.


ZOBACZ TAKŻE: Strajk Kobiet przeszedł przez Warszawę.Policja użyła gazu [ZDJĘCIA]


Oto bowiem mój rząd – czy chce tego czy nie, tak długo jak mam obywatelstwo polskie albo tu mieszkam, tak długo to mój rząd – pokazał mi, że robić to może i coś robi, ale sam nie wie co i po co.

Przykładem tego, że rząd nie wie, co robi jest przyjęta przez większość parlamentarną ustawa, z którą rząd się pryncypialnie, zasadniczo i zupełnie nie zgadza. Dlatego jej nie publikuje, choć musi. Będący u władzy mówią otwarcie, że winę za to, że sami oni nie wiedzą, co robią – ponosi opozycja i Donald. Nie Donald Trump, jeszcze przez chwilę prezydent USA, którego tweety są dla tej władzy prawem – ale Tusk, też Donald, którego tweety są bezczelną ingerencją w sprawy Polski.

To przykłady na to, że nie wiedzą, co robią w Polsce.

Ale jesteśmy przecież w Unii Europejskiej.

W Unii Europejskiej  premier mojego rządu zapowiada, że zawetuje swój największy sukces, jakim był wynegocjowany przez niego budżet unijny. Co więcej, zrobi to w interesie Unii, która tkwi w mylnym błędzie i za swój interes uważa to, co nie jest interesem Polski. W skrócie: chodzi o praworządność i przestrzeganie prawa.

A kiedy myślałem, że już mnie nic w tym listopadzie nie zasmuci, to przyszedł dzień, kiedy kwiat policji – młodzi i sprawni ludzie, którzy za nasze pieniądze uczą się jak nas, zwykłych obywateli i zwykłe obywatelki, bronić przed terrorystami, bandytami i agresywnymi, biegającymi z pałkami i walącymi kogo popadnie idiotami – zrobili to, przed czym niby nas bronią. Pobili metalowymi pałkami młodych, pokojowo demonstrujących bez agresji ludzi, za…


PRZECZYTAJ TAKŻE: Obywatele RP: To doświadczenie przemocypozostanie na długo


Dokładnie nie wiem za co: czy za kolor butów, wzór na maseczce, złe akcentowanie wykrzykiwanych haseł czy może chodzenie bez zgody rodziców lub dzieci i dziadków po godzinie 17 po mieście?

A jeszcze w Sejmie premier i wice- też premier, krzyczeli coś, że wyjdziemy z Unii.

Do końca listopada jest jeszcze kilka dni i aż się boję pomyśleć co jeszcze nas w tym listopadzie 2020 roku czeka?

Wielu boi się, że ten rząd wyprowadzi Polskę z Unii. Ja mówiąc prawdę z tym, że mówią, że tego chcą – wiążę ogromne  nadzieje. Dlaczego? Przecież chcę Polski w Unii.

To proste, ten rząd nie potrafi zrobić tego, co zrobić chce. Po prostu tak już ma. Przez pięć lat codziennie mówi, że coś chce zrobić i pokazuje, że zupełnie nie wie, jak to zrobić. To dlaczego niby miałoby mu się coś takiego udać?

Po listopadzie zaś jest grudzień. I nikt nie wie, jakie to prezenty Mikołaj nam pod choinkę przyniesie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Starsze

Kapitol

Trump, Kaczyński i problem słusznej sprawy

Obrazy z Kapitolu wstrząsnęły wszystkimi. Mną również. Ale wśród głosów przerażonego oburzenia, które wypowiadają wszyscy – poza np. Dudą – i które są oczywiste, chciałbym powiedzieć niestety również coś z pewnością niepopularnego.

Fot. Motion Studio & Pixabay

Czytaj »

Ludzka uwaga jest dziś

Chwila prawdy o nas: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania haseł "seks", "dieta" i "Andrzej Duda".

Pomóż budować społeczne media

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas