Łapanka

fot. Antonio Rull, flickr.com

Ten kraj przeżył już wiele. Były zabory, powstania, okupacja, pożary i powodzie, stan wojenny, Eurowizja. Od dwóch miesięcy zmagamy się z tajemniczym wirusem. Jakby nie dosyć nieszczęść i kataklizmów teraz jeszcze nastąpiła moda na #hot16challange2

Na terenie całego kraju trwają brutalne łapanki na przypadkowe osoby, które są szantażem moralnym lub przemocą psychiczną zmuszane do rapowania. Początkowo epidemia rapu ograniczała się tylko do osób, które rapują na co dzień. Nie było to szkodliwe dla zdrowia, gdyż osoby stale rapujące są już uodpornione. Niestety naiwni byli ci, którzy przypuszczali, że rapowanie nie zagraża pozostałej części społeczeństwa.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Bóg przeprasza


Lekarze ostrzegają: rap nie wybiera, atakuje podstępnie każdego. Są już pierwsze, niepokojące sygnały ze wszystkich stron Polski. Pani Zofia Seler sprzątaczka w spółdzielni mieszkaniowej Słoneczko w Raciborzu, jak rano zaczęła rapować, tak do dziś klatki schodowe nie są wysprzątane. Znawcy tematu twierdzą, że swym rapem pani Zofia pozamiatała.


Kolejną ofiarą rapu okazał się pracownik stacji benzynowej w Staroźrebach Maurycy Paliwo, który zaczął rapować na nocnej zmianie wzbudzając powszechny popłoch i panikę. Przestał dopiero po zrobieniu serii zastrzyków przez miejscowy oddział straży pożarnej. Epidemia rapu staje się także poważnym zagrożeniem dla służb mundurowych. Niepotwierdzona informacja dotarła do nas z Zawichostu. Podobno miejscowy komisariat opanowali rapujący policjanci, którzy od trzech dni rapują non stop wspólnie z trzema leśnymi tirówkami z Ukrainy.

Jak meldują obserwatorzy w wielu miastach rapowanie ma charakter zorganizowany. W Sosnowcu kilkunastoosobowe grupy porywają starsze kobiety i zmuszają je do rapowania pod sklepem warzywnym. Ofiarą porwania w ramach hot16challange2 został starszy mężczyzna Janusz K.M, szachista, brydżysta i polityk. Ten biedny, starszy pan zmuszony przez młodych ludzi zarapował i teraz grożą mu liczne procesy. Specjaliści od zatruć potwierdzają, że na dziś nie ma żadnego lekarstwa, ani szczepionki na rapowanie.

Służby medyczne rozważają wprowadzenie czasowego zakazu rapowania. Jak rapowanie może zniszczyć psychikę człowieka mogliśmy dowiedzieć się na przykładzie inżyniera Sadzonki z Ciechanowa, którego teściowa rapując podczas snu zamieniła się w odkurzacz.

Na zdjęciu szefowa gangu raperów z Podkarpacia Elwira Zdzira, która zmusza do rapowania przy pomocy cytatów z Biblii i domowego wałka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *