Notatki prof. Marcina Króla. Marzenie o wspólnocie

fot. Pixabay

Równość. Marzenie o wspólnocie – część pierwsza. A raczej między marzeniem a prognozą. Jakie zmiany nastąpią, które umożliwią radykalne zwiększenie równości szans. Dzisiaj o samych zmianach, jutro o równości szans, dzięki nim powstałej

Zmiany cywilizacyjne, społeczne i polityczne rozpoczęły się na wielką skalę już przed pandemią. Na przykład wyludnianie się wielkich miast, gdzie życie stało się nie od zniesienia; praca zdalna w wielu zawodach od architekta po księgowego; podróże w miejsca mało znane oraz unikanie wielkich hoteli w celach prywatnych czy wreszcie zdalna edukacja, jeszcze nie masowa, ale uzupełnianie wiedzy w wielu dziedzinach.

To jeden gatunek tych zmian. Drugi polega na tworzeniu małych szkół, w których jeden nauczyciel może prowadzić zajęcia z języka i literatury, z historii i wiedzy o świecie; małych uniwersytetów na przykład tylko humanistycznych lub tylko matematycznych, czyli takich, gdzie nie jest potrzebna wyrafinowana aparatura; małych weselach i małych komuniach i tak dalej. Trzeci najważniejszy gatunek zmian to zanikanie towarzyskich konwenansów, łatwe zawieranie znajomości, liberalizacja struktur wspólnotowych.


Zmiany te opisywane i wspierane są przez filozofię polityczną, a zwłaszcza przez jej współczesny nurt określany mianem komunitaryzmu. Od wspólnoty a nie od komunizmu naturalnie. Wielu najwybitniejszych współczesnych filozofów to komunitarianie: Charles Taylor, Michael Sandel czy Michael Walzer. Prawicowi i lewicowi lecz zawsze stawiający ideę wspólnoty na pierwszym miejscu. Wspólnoty niejako przymusowej, czyli rodzina i w znacznej mierze naród oraz dobrowolnej: stowarzyszenie gry w szachy czy inne – żeglarskie.

Zdaniem komunitarian żyjemy we wspólnotach z przymusu, a częściej z wyboru, w wielu zazębiających się wspólnotach, tak jak koła olimpijskie. I takie życie jest dobre. Wspólnoty bowiem dają demokracji ciepło i rozmowę, a nam samym – pomagają uniknąć depresji wynikającej z poczucia osamotnienia oraz bezcelowości życia. Jestem przekonany, że komunitarianie wskazują dobry kierunek naprawy demokracji, chociaż oni sami wiedzą, że ich poglądy stanowią wprawdzie opis, ale i marzenie, które może się nie ziścić.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Notatki prof. Marcina Króla. Równość szans


Pandemia nieoczekiwanie zasadniczo zwiększyła szanse na powstanie nowego świata małych wspólnot. Na nowy świat społeczny, w którym wszyscy będziemy związani przyjaźnią lub tylko sympatią i utworzymy niewielkie wspólnoty. Edukacja w ramach tych wspólnot może okazać się w przyszłości jedyną formą edukacji do równości szans.

Lektura polecana: Michael Sandel: „Czego nie można kupić za pieniądze” (obowiązkowo).

fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *