Notatki prof. Marcina Króla. Państwo narodowe

Uczestnicy konferencji w Wersalu w 1919 roku, fot. franceculture.fr

Jak nowa demokracja ma współistnieć z państwem narodowym? Na temat narodzin, pożytków i mankamentów oraz przyszłości państwa narodowego istnieje tak wiele poglądów bardzo wybitnych autorów, że mogę napisać tylko kilka prostych zdań

Państwo narodowe pojawia się w rezultacie wojny francusko-pruskiej 1870/1871 roku. Nikt celowo nie zmierzał do powstania tej instytucji. Bismarck chciał zjednoczenia Niemiec i zarazem bardzo się państwa narodowego obawiał – nie ufał Niemcom z Wagnerem i marzeniami o potędze. Chciał tylko silnego państwa.

Z kolei Francuzi po raz pierwszy w historii nowożytnej poczuli się przez Prusy (Niemcy od 1871 roku) nie tylko pokonani, ale i głęboko sponiewierani. Ta klęska stał się powodem narodowej intensyfikacji. Rozumny i lewicowy Clemenceau tak bardzo nienawidził Niemców, że na Kongresie Wersalskim doprowadził do ich niesprawiedliwego upokorzenia pod wszelkimi względami, co się stało zalążkiem znanych nam bardzo złych rzeczy kilkanaście lat potem.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Notatki prof. Marcina Króla. Polityka w Polsce


Paradoksalnie następny impuls do rozwoju państwa narodowego dał liberalny prezydent Wilson. Jego zasada „samostanowienia narodowego” oparta była na ogromnie szlachetnych intencjach, a doprowadziła do licznych nieszczęść. Powstały państwa nowe, twory sztuczne jak Czechosłowacja i przeprowadzono na wielu terenach przygranicznych plebiscyty, zawsze ze złymi na lata konsekwencjami. Nie uznano Ukrainy za państwo narodowe, a Węgrów potraktowano jak zbrodniarzy.


Konsekwencje tych ustaleń Wersalu odczuwamy do dzisiaj. Powstają państwa, więc muszą powstać odpowiednie narody. Nie wiem, czy istnieje na przykład naród mołdawski, a tym bardziej kosowski. Ale nie nam o tym wyrokować.

Wilson sądził, że państwo narodowe będzie miało ograniczone kompetencje, bo będzie rządziła Liga Narodów, co się okazało nadzieją chybioną. Idea państwa narodowego stale się umacniała, chociaż rozwiązania po II wojnie nieco ją osłabiły wskutek rozwoju Unii Europejskiej. Jednak idea europejskiej federacji okazała się mrzonką. I mimo wielu fatalnych doświadczeń oraz korzystnych konsekwencji instytucji państwa narodowego musimy także o nowej demokracji myśleć zdając sobie sprawę ze względnie trwałej obecności państw narodowych. Jutro więcej o demokracji.

Lektura polecana: Marcin Król „Wielcy władcy” (rozdział o Bismarcku).

fot. franceculture.fr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *