Wokanda: prawo i co prawo znaczy?

Widziane z wnętrza sądowej sali prawo przestaje być abstrakcją. Kiedy służy obronie praw jednostki, staje się potrzebne jak powietrze do oddychania. Wiele jeszcze trzeba zrobić, by prawo stało się takim fundamentem ustroju, który potrafi podtrzymać demokrację. Będzie tak wówczas, gdy każda i każdy z nas będzie mógł przed sądem dochodzić nie tylko praw "politycznych", ale również "zwykłych" - w szkole, w szpitalu, w urzędzie.

Media są ważne

Nie ma "nielegalnych demonstracji". Nie ma "przepychanek z policją". Tych i wielu innych rzeczy nie wiedzą dzisiejsze media. Pomóż nam budować takie, z których opinia kształtuje "kulturę prawną". Niech się dzięki nim znajdzie odważny sędzia - obok tych bohatersko orzekających w sprawach politycznych - który zdecyduje o adopcji przez parę jednopłciową. Niech się znajdzie taki, który uzna, że ustrój polskiej szkoły skrajnie narusza konstytucyjną wolność zarówno nauczania jak indywidualnego rozwoju. Niech normą stanie się finansowa odpowiedzialność państwa za naruszenia prawa do zdrowia przez zatrute powietrze, do ochrony zdrowia przez zrujnowane szpitale. Media kształtują kulturę prawną. O ile same ją mają.
Wesprzyj nas

Wokanda: prawo i co prawo znaczy?

Obywatele RP złożyli prywatny akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi M. (TV Republika)

We wtorek 8 grudnia, 20 uczestniczek i uczestników ruchu Obywatele RP, reprezentowanych przez adwokata Radosława Baszuka, złożyło prywatny akt oskarżenia przeciwko redaktorowi Sebastianowi M.

Sebastian M. 9 grudnia 2019 r., pełniąc funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Telewizji Republika”, odpowiedzialnego za serwis on-line, opublikował na portalu internetowym „Telewizji Republika” tekst podpisany inicjałami „sm” o tytule „Obrońcy SB-ków Obywatele RP blokują wjazd do Ministerstwa Sprawiedliwości!”.

Obywatele RP uważają, że M. pomówił przedstawicieli (przedstawicielki) ruchu przypisując uczestnictwo w „antypolskiej organizacji, zrzeszającej byłych UB-eków i SB-eków” oraz to, że „chcą powrotu do władzy komunistów”.

Obywatele RP na swojej stronie piszą: Stanowczo oświadczamy, że ruch Obywatele RP nie jest „organizacją zrzeszająca byłych UB-ków i SB-ków”. Nie jest też „organizacją antypolską”. Nasze cele, program i praktyka działania nie zakłada „powrotu do władzy komunistów”. Zawarte we wskazanej wyżej publikacji sformułowania są nieprawdziwe i zniesławiają uczestników i uczestniczki naszego ruchu.

W opinii publicznej komunizm jako system polityczny istniejący w Polsce do roku 1989 ma zdecydowanie negatywną konotację, a szczególną rolę w pamięci historycznej społeczeństwa o tym czasie zajmuje pamięć o zbrodniach popełnionych resorty mundurowe. Ta pamięć historyczna podzielana jest przez osoby uczestniczące w ruchu Obywatele RP. To także z jej powodu zaangażowaliśmy się w demokratyczny ruch protestu przeciw bezprawnym działaniom władzy i łamaniu konstytucji w ostatnich latach.

W naszym odczuciu, sposób podania informacji przez redaktora M. miał na celu wykluczyć nas ze wspólnoty historycznej, społecznej i kulturowej, a w konsekwencji — poniżyć w opinii publicznej.

Obywatele RP

Na zdjęciu: Print screen www TV Republika

Poprzednio w Wokandzie

Prawo w internecie

Dane Google Trends - częstość wyszukiwania haseł o sądach odpowiada najwyraźniej wyłącznie użytkowym potrzebom. Im "bliżej ludzi", tym zainteresowanie większe...

Wspieraj obywatelskie media

Od mediów zależy poziom kultury prawnej społeczeństwa, ale także wśród sędziów.
Wesprzyj nas