Sędzia jak Ford – może być tylko jednego koloru

fot. Piotr Fijałkowski

Henry Ford, twórca motoryzacyjnej potęgi Stanów Zjednoczonych, pytany o możliwości wyboru koloru samochodu – odpowiedział: – Może sobie pan zażyczyć samochód w każdym kolorze, byleby był to czarny. Identyczne podejście do swobody wyboru I prezesa SN demonstruje wielokrotnie nowelizowana ustawa o SN

I prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Gersdorf, odwołała zaplanowane na 21 kwietnia posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, na którym miano dokonać wyboru kandydatów na stanowisko pierwszego prezesa. Prof. Gersdorf uzasadniła decyzję niemożnością przeprowadzenia wyborów w warunkach obostrzeń epidemicznych. „W warunkach nadzwyczajnych nie da się decydować o ustroju SN, ani o obsadzie jego władz” – napisał Paweł Kasprzak w tekście „Przed końcem kadencji prezes Gersdorf”.

***

O komentarz poprosiliśmy prof. Ewę Łętowską

Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku: – Henry Ford, twórca motoryzacyjnej potęgi Stanów Zjednoczonych, pytany o możliwości wyboru koloru samochodu – odpowiedział: – Może sobie pan zażyczyć samochód w każdym kolorze, byleby był to czarny. Nabywca, jak widać miał wolny wybór. Identyczne podejście do swobody wyboru  I prezesa SN demonstruje wielokrotnie nowelizowana ustawa o SN. Przewiduje ona tryb, który zawsze zapewni kandydowanie osób z kręgów miłych prezydentowi.

Zgromadzenie wszystkich sędziów (jest ich obecnie bodajże 95) i ma przedstawić prezydentowi pięciu kandydatów na prezesa SN. Każdy uczestnik może zgłosić jedną osobę i oddać jeden głos. Wygrywa kolejnych pięcioro z największą liczbą głosów. Wystarczy więc 5-10 głosów, by dany kandydat trafił na listę, którą ostatecznie dostanie prezydent. Quorum (dla kolejnych zebrań, gdyby pierwsze wyboru nie dokonało: to  84-75-32 osób. Osoby powołane przez neo-KRS  to 37 osób. Jakby nie liczyć, zawsze na krótkiej liście znajdą się osoby, które ostatnimi czasy prezydent obdarzył zaufaniem powołując je do SN z rekomendacji nowej KRS.


Zwoływanie Zgromadzenia Ogólnego SN w warunkach epidemii COVID-19 grozi ryzykiem zdrowotnym. A jak wyglądają obrady ciał zbiorowych w paliatywnych warunkach mających zapewnić sanitarne bezpieczeństwo uczestników – w niezachęcający sposób przekonują transmisje obrad Sejmu.

W tej sytuacji, skoro nie ma najmniejszej szansy, aby otrzymać samochód w kolorze innym niż czarny, a uczestnictwo w jałowych wyborach zagraża zdrowiu, można ze zrozumieniem odnieść się do decyzji pani I prezes SN, prof. Małgorzaty Gersdorf, która kończąc kadencję –  rezygnuje ze zwoływania ZO w SN, pozostawiając sprawę następcy.  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *