Wakacje, czyli parawany w dłoń!

fot. Krzysztof Skiba

Najbliższe wakacje interesują rodaków bardziej niż wybory prezydenckie. Czy otworzą się biura podróży? Czy będzie można wyjeżdżać do Grecji, Egiptu i Turcji? Czy znajdą się odważni by pojechać do Hiszpanii czy Włoch? Specjaliści od rynków turystycznych nie mają złudzeń. W tym roku czekają nas wakacje raczej krajowe, czyli w górach, na Mazurach i nad polskim morzem

Nad morze, do Ustki czy Sopotu ruszać można już nawet dziś i to bez urlopu. Pamiętacie polskie manewry plażowe zwane parawaningiem? Wyścigi rodaków by jak najszybciej zająć dogodne miejsce i się ogrodzić parawanem. W dobie epidemii parawaning, który kiedyś budził śmiech i politowanie, dziś może wrócić do łask i być traktowany jako postawa prozdrowotna.

Polskie firmy Smart Flamingo i Logotomia wpadły na pomysł stworzenia planszówki na kanwie tej słynnej mody w oznaczanie swojego plażowego terenu. Gra nazywa się „Plażing – parawany w dłoń” i jest przeznaczona dla 2-4 graczy. Każdy z graczy ma do dyspozycji 8 parawanów, 5 kocyków i 8 elementów zwanych „gratami” (są to np. klapki plażowe, piłka, łopatka, torba).


ZOBACZ TAKŻE: Siedzi Duda na kanapie. Bajka prezydencka


Gra polega na strategicznym zajmowaniu terenów plażowych i zbieraniu „zasobów” takich jak muszelki, bursztyny czy ciekawe kamyki. Rozgrywka toczy się na żółtej planszy, która jest plażą. Jest tam nawet bar z jedzeniem i napojami, budka z lodami, stary kuter rybacki i falochron. Rzut kostką decyduje o pogodzie.

W ramach jednego ruchu gracz może wyłożyć na plaży albo jeden parawan, albo dowolną kombinację dwóch mniejszych elementów czyli kocyk lub graty. W czasie gry czekają nas niespodzianki i wydarzenia. Gra kończy się, gdy jednemu z graczy skończą się już parawany. Wygrywa ten z graczy, który zdobędzie największą ilość punktów, a punkty zdobywa się za zamykanie obszarów parawanami, za kafle specjalne i za zebrane muszelki i bursztyny.


Wielkim atutem gry jest to, że dzięki niej można być na plaży nie wychodząc z domu. Nawet gdy pada deszcz, a szef nie chce dać urlopu. Idealna na czas izolacji.

To także inteligentny pomysł, jak z czegoś co było trochę obciachowe i wstydliwe zrobić atut i zabawę. Wielkie brawa dla pomysłodawców. Mam nadzieję, że dzięki tej grze złapiemy wreszcie dystans do samych siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *