Złoty Róg # 02

Kolejny odcinek programu–debaty „Złoty Róg”. W poprzednim wysłuchaliśmy rozmowy z trójką polityków, reprezentujących trzy największe opozycyjne bloki szykujące się do kampanii prezydenckiej. Teraz dyskusję polityków z Obywatelami RP omawiamy z przedstawicielkami ruchów obywatelskich

Zaprezentowaną w pierwszym odcinku dyskusję polityków z Obywatelami RP, którzy przedstawili 5 postulatów dotyczących prezydenckiej kampanii wyborczej i oczekiwań w stosunku do kandydata demokratów omawiamy z przedstawicielkami ruchów obywatelskich:

  • Aleksandrą Czerniawską ze Strajku dla Ziemi,
  • Kingą Łozińską z Zarządu Głównego KOD
  • i Klementyną Suchanow z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Spotkanie jest nie tylko dyskusją i komentarzem kolejnych etapów kampanii wyborczej. Przede wszystkim ma służyć porozumieniu ruchów obywatelskich, organizacji opinii publicznej wobec polityków ubiegających się o obywatelskie poparcie. Chodzi o to, by jak najszersza grupa organizacji obywatelskich porozumiała się w sprawie postulatów. Tych zaproponowanych przez Obywateli RP lub jakichś innych, które mogą wyłonić się z dyskusji.

Chodzi również o to, by tego rodzaju rozmowy i ustalenia odbywały się na oczach opinii publicznej, a w żadnym razie nie za czyimiś zamkniętymi drzwiami. To właśnie na tym ma polegać różnica pomiędzy „polityką obywatelską”, a tą znaną nam z dotychczasowej praktyki. Przynajmniej na tę zasadę godzą się wszystkie ruchy obywatelskie, choć być może to jest dzisiaj jedyny punkt zgody.

Problemów do przełamania jest bowiem w całym procesie kilka.

Problem z partiami i apolityczność ruchów obywatelskich

Mówi o tym Kinga Kamińska, ale również Aleksandra Czerniawska. KOD gromadzi ludzi o bardzo różnych poglądach, wspólnotę postaw określano tam dotąd wyłącznie jako niezgodę na łamanie zasad praworządności państwa. KOD nie decydował się zatem dotąd na próby określenia programu w kategoriach politycznych, jego przedstawiciele nie formułują wizji państwa i demokracji, o którą w nim chodzi – nie bez ważnych racji sądząc, że to jest zadanie partii i ich programów. Wybory prezydenckie tworzą tu jednak okazję szczególną – prezydent z natury tego urzędu musi bowiem być ponadpartyjny, natomiast jego możliwości, zwłaszcza w obecnej przełomowej sytuacji, są bardzo znaczne. Coś w Polsce zrobić można i – jak się wydaje – trzeba z polskim ustrojem. Co? Czy chodzi tylko o „przywrócenie praworządności”?

Dla ruchów ekologicznych stronienie od polityki rozumianej jako parlamentarna gra partii jest oczywistością. W tych ruchach różnorodność postaw jest i powinna być znacznie szersza niż np. wśród Obywateli RP, czy członków KOD. Nie trzeba być przeciwnikiem PiS, by próbować przeciwdziałać katastrofie klimatycznej. W wypowiedziach Aleksandry Czerniawskiej widać niespotykaną w innych ruchach obywatelskich uwagę, jaką przywiązuje do postulatów adresowanych również do obecnej władzy oraz troskę właśnie o to, by mówić w imieniu ludzi stojących po obu stronach politycznej wojny. Tu jednak znów – panel klimatyczny i decyzje wynikające z jego ustaleń to dzisiaj pierwszy postulat ekologów na całym świecie i także w Polsce. Jego realizacja wymaga politycznych decyzji. Prezydent mógłby powołać panel klimatyczny nazajutrz po objęciu urzędu, dysponując narzędziami – w tym inicjatywą referendalną – by jego ustalenia stały się w Polsce prawem. Ten postulat da się skierować do każdego prezydenta. Nie trzeba być stronnikiem żadnego.

Strajk Kobiet z kolei z natury kobiecych postulatów ciąży w stronę polityki progresywnej – choć do dzisiaj mówi się czasem, że wśród uczestniczek Czarnego Protestu były również konserwatystki, które uważają obecny „kompromis aborcyjny” za dobre rozwiązanie, a protestowały wyłącznie przeciw całkowitemu zakazowi aborcji. Problemem „strajkujących kobiet” jest wobec tego raczej ogromne rozczarowanie konserwatyzmem i kunktatorstwem – o czym opowiada Klementyna Suchanow – polskiej polityki w stosunku do szybko zmieniających się postaw społecznych. Już dzisiaj bowiem większość polskich obywateli opowiada się za liberalizacją prawa aborcyjnego – i tylko politycy wydają się tego nieświadomi. Politycznym problemem staje się jednak pytanie, czy i na ile środowiska kobiece są gotowe na debatę i decyzję po podstawowych prawach z udziałem ludzi, którzy te prawa negują.

Problem z demokracją i strach przed referendum

Istotną treścią postulatów Obywateli RP jest pomysł, by program prezydencki był wizją naprawy demokracji Rzeczypospolitej w oparciu o głos obywateli decydujący o sprawach podstawowych dla ustroju państwa i kluczowych zagadnieniach społecznych będących dzisiaj przedmiotem ostrego konfliktu wstrząsającego podstawami państwa. Referenda są w tej koncepcji kluczowe z kilku istotnych powodów, a w kontekście kampanii prezydenckiej o tyle ważne, że prezydent ma takie uprawnienia i one nie wymagają zgody pisowskiej większości sejmowej. Referenda budzą jednak zrozumiałe obawy.

Wyraziły je wszystkie uczestniczki rozmowy. Sporo było w niej o świadomości społecznej, o tym, że „nie jesteśmy gotowi”, że potrzeba tu działań edukacyjnych, potrzeba mediów, które najpierw należałoby „odzyskać” itd. Dla środowisk kobiecych kłopot ma jednak równocześnie charakter bardzo zasadniczy. Problematyczne wydaje się w ogóle głosowanie w sprawach podstawowych praw człowieka – one są bowiem nienegocjowalne. Pytanie domaga się jednak odpowiedzi – tych praw nie ma, ktoś musi je spisać i wbudować w podstawy ustroju. Kto?

Chodzi o sprawczość w polityce i własność państwa

Jedna rzecz wydaje się wspólna w rozmowach z politykami i aktywistami obywatelskimi. Dominuje myślenie o realizacji własnych celów. Umyka uwadze to, że kandydujący na urząd prezydenta np. progresywny Robert Biedroń nie może – z racji urzędu, o który się ubiega, a nie partii, której interes reprezentuje – opowiadać się za lewicowymi postulatami. Jego rolą musi być dbanie o to, by we wszystkich ważnych sprawach decydowała po prostu demokracja. Obywatelski interes polega zaś na tym, by decyzji nie pozostawiać „partyjnym kuluarom” – bo to właśnie tego rodzaju praktyki polityki III RP doprowadziły do kryzysu znanej nam dotychczas demokracji.


Odcinek drugi debaty „Złoty Róg”:


Wesprzyj nas na https://zrzutka.pl/obywatelenews/wplac

Materiał dostępny na licencji Creative Commons 1.0. Klinknij, by pobrać materiał oryginalny do swobodnego wykorzystania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *