Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny. Tu przynajmniej możesz się cofnąć. Zatrzymać przez chwilę i przeczytać, o czym nie przeczytasz gdzie indziej.

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas

Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Ciągłość władzy była dumą „starych” demokracji


Ciągłość władzy była zawsze tym, z czego były dumne tzw. „stare” demokracje. Dlatego ważny był moment pokojowego przekazania władzy, uściski, gratulację. Było to czymś, co odróżnia państwo demokratyczne od wojskowej dyktatury, gdzie władza zmieniała się tylko w wyniku intrygi, przewrotu czy wojny

Tym razem nawet w USA  widzimy podważanie fundamentów przekazania władzy. I paradoksalnie, dzięki podłożonym pod tę instytucję minom „moralne” zwycięstwo ma niemoralny Trump — który przecież ze swoją sektą nigdzie nie zniknie.

Przeciwnicy Trumpa od czterech lat przekonywali, że krajem rządzi niekompetentny, zdezorganizowany, bezwstydny człowiek — okazało się, że jego wyborcy są tego świadomi, jednak znacznie bardziej uparci i pasjonarni niż sądzono dotąd. Trump jako reprezentant określonego stylu nie jest jednorazowym błędem. Nie jest wypadkiem przy pracy demokracji, wytworem rosyjskiej propagandy czy skutkiem błędnej kandydatury Hillary.


Jest to logiczna, naturalna porażka całego amerykańskiego systemu. Której — bez głębokiej zmiany — nie uratuje Biden. W USA jest jednak dość dużo ludzi, którzy to widzą — i mam nadzieję, będzie wola polityczna do poważnej debaty.

A teraz wyobraźcie sobie: jeśli w tak doświadczonej demokracji jak USA, populista podważa sens wyborów nie chcąc oddać władzy, pluje na wszystko i wszystkich — to w wyniku czego władzę może oddać PiS, który zajął już wszystkie kluczowe instytucje kraju? Czy istnieje w ogóle jakakolwiek podstawa do przekazania władzy w Polsce — poza chęcią samego PiSu? Czy ktokolwiek próbuje tu prowadzić debatę o nowym kontrakcie społecznym, i ważniejsze — o jego wdrożeniu, wyciszając Czarnka, Kaczyńskiego, Ziobrę etc. jako figury kłamiące i zupełnie nieistotne dla przyszłości kraju?

Co właściwie jest istotą tej przyszłości?

fot. Wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Starsze komentarze dnia

nacjonalizm

Natio, natio, nacjonalizm!!!

W czym przeszkadza gronu politycznemu zebranemu przez Kaczyńskiego nasza, Polski, przyjazna obecność w gronie państw Unii Europejskiej, bezpieczna

Czytaj »

Ludzka uwaga jest dziś ulotna

Chwila prawdy o nas: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania haseł "seks", "dieta" i "Andrzej Duda".

Pomóż budować społeczne media

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas