Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny. Tu przynajmniej możesz się cofnąć. Zatrzymać przez chwilę i przeczytać, o czym nie przeczytasz gdzie indziej.

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas

Komentarz dnia: zatrzymaj się w biegu

Granicą wolności słowa są wypowiedzi dyskryminujące, stygmatyzujące, czy ksenofobiczne

Niestety, wolność słowa ma swoje granice. Te granice dotyczą wypowiedzi dyskryminujących, stygmatyzujących, ksenofobicznych, które poniżają inne osoby lub nawołują do ich skrzywdzenia z powodów seksistowskich, rasistowskich, homofobicznych i podobnych

Głoszenie tego rodzaju opinii trudno nazwać głoszeniem poglądów, ponieważ ich uzasadnienie zawsze urąga elementarnym prawom logiki i jakiegokolwiek porządku aksjologicznego. To tak, jakby porównywać wymioty z dyskusją o przepisach kulinarnych. Takie opinie są także zakazane przez prawo nie z powodu chęci przywrócenia cenzury, tylko w obronie słabszych, dyskryminowanych, znieważanych i będących ofiarami przemocy z nienawiści. Dlatego z przerażeniem śledzę dyskusję o tym, czy niewpuszczenie Ziemkiewicza do Wielkiej Brytanii to przykład ograniczenia wolności wypowiedzi.

Bardzo wiele tekstów Ziemkiewicza nie ma nic wspólnego z przedstawianiem poglądów, tylko z mową nienawiści. Brytyjczycy mają z tym ogromny problem. „Hate speech” jest tak powszechna, że oficjalnie rocznie wszczyna się ok. 100 tysięcy (słownie stu tysięcy) postępowań karnych z powodu przestępstw z nienawiści. To najwięcej na świecie. W Polsce prokuratury w ostatnich latach rejestrują ok. 500 przestępstw z nienawiści. To oczywiście manipulacja, bo faktycznie jest ich nie mniej niż 20 razy więcej (i ta różnica nie jest wzięta z sufitu, tylko obliczona na podstawie metodologii OBWE), ale mimo wszystko mniej niż w Wielkiej Brytanii. W związku z tym brytyjska administracja ma wypracowane bardzo szczegółowe procedury identyfikowania mowy nienawiści i odróżniania wypowiedzi o charakterze dyskryminacyjnym. Jeżeli ktoś zgłosił zastrzeżenie co do wjazdu Ziemkiewicza na wyspy to z pewnością zostało ono starannie sprawdzone. Nazywanie tego ograniczaniem wolności słowa jest nieporozumieniem.

Na zdjęciu: Rafał Ziemkiewicz, fot. Adrian Grycuk/Wikipedia

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Starsze komentarze dnia

Boję się pisowskiej władzy

Boję się pisowskiej władzy. Boję się o czym myśli, co mogłaby zrobić i dlaczego. W codziennym zgiełku kłamstw i niekompetencji

Czytaj »

Ludzka uwaga jest dziś ulotna

Chwila prawdy o nas: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania haseł "seks", "dieta" i "Andrzej Duda".

Pomóż budować społeczne media

Medialne "jedynki" - tematy z nagłówków gazet - znikają w zapomnieniu w ciągu dnia. Nikt nie kontynuuje wątków, nie pamięta o sprawach rozgrzewających emocje jeszcze wczoraj. Nie ma dyskusji, refleksji, szans utrzymania rwących się wątków. Glupiejemy. Po obu stronach polskiej politycznej wojny

Kup abonament na demokrację

Jest wart co najmniej tyle, ile abonament Netflixa. Albo karnet na siłownię. Obywatele RP i powołana przez nich redakcja Obywatele.News usiłują tu stworzyć ni mniej ni więcej tylko społeczne medium publiczne. Nie tylko dlatego, że PiS przejął TVP, Polskie Radio i kontynuuje ofensywę. Również dlatego, że świat wariuje i bez tego. Media społecznościowe w rękach prywatnych korporacji kształtują naszą wiedzę, gusta, nawet wartości. Nie tylko polityka, również po prostu cywilizacja potrzebuje zerwać z obłędnym tempem narzuconym przez świat komercji, z interesami korporacji i dziczejącej polityki. Pomóż nam w budowie obywatelskiej telewizji publicznej.
Wesprzyj nas