Szaleństwo Krzysztofa Skiby

Muzyk, performer, kpiarz...

Szaleństwo Krzysztofa Skiby

Kto trzyma kierownicę?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się niby oczywista: Jarek. Tymczasem gdy robi się bałagan, pojawiają się kłopoty, to prezes szybko zmyka do swej nory, a na światło dzienne wychodzi Kaja Godek. Popularnie nazywa się to zarządzanie przez kryzys. Prezes jest mistrzem w rozgrywaniu takich partii. I nie jest to partia szachów, a raczej kąpiel w gnojówce

Mamy oto obecnie podobną sytuację. Aferę Mejzy, galopującą inflację, kompromitacje służb przy okazji kryzysu granicznego, trzeba przykryć nowymi konfliktami, a do tych Kaja Godek nadaje się idealnie. Mamy więc piątą czy szóstą wojenkę aborcyjną i jak będzie potrzeba, to PiS urządzi nam ich jeszcze z dziesięć. Wszystko po to, by ludzi wkurzyć i odwrócić ich uwagę od afer, drożyzny i ogólnego dziadostwa władzy.

Trybunał Przyłębskiej orzekł ostatnio, że prawo do sądu i uczciwego procesu zagwarantowany w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, jest niezgodny z polską konstytucją. Mamy więc już wizję jak będą się toczyć sprawy w Polsce. Tylko czekać kiedy Julia i jej teatrzyk ogłoszą, że posiadanie innych poglądów niż pan Jarosław, kłóci się z konstytucją i prognozą pogody.

Między jedną aferą, a drugą wypłynęły kolejne maile ze słynnej już skrzynki ministra Dworczyka. Tym razem dowiadujemy się, jak Pinokio i ekipa organizowali medialną kampanię związaną z trzecią rocznicą rządów gabinetu Mateusza. Z korespondencji ministra wynika, że uważany za niezależnego eksperta od wizerunku, mediów i polityki Eryk Mistewicz jest „ekspertem” na gwizdniecie władzy i to on idealnie nadaje się do tworzenia właściwej dla rządu narracji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lista o sile, jakiej nikt dotąd w Polsce nie widział

Mistewicz to facet z mojego pokolenia. Pamiętam, jak pisywał w wydawanym w PRL, tygodniku harcerskim Na Przełaj. Dziś to publicysta prorządowego Do Rzeczy. W harcerskim tygodniku wydawanym jeszcze za Miecia Rakowskiego (którego stoczniowcy w Gdańsku chcieli powiesić na krawacie), głaskacz Pinokia pisał moim zdaniem mądrzejsze rzeczy.

Ciekawostką jest fakt, że organizatorem i pomysłodawcą rocznicowych laurek był… dawny kierowca starego Morawieckiego. To już drugi wypadek, gdy zwykły kierowca odgrywa tak istotną i sprawczą rolę w polityce. W latach 90. szarą eminencją biura prezydenta Wałęsy był Mieczysław Wachowski. Powszechnie uważano go za wpływową postać, która rozgrywała wszelkie bitwy personalne i finansowe wokół prezydenta.

Okazuje się więc, że ostatecznie kierownicę trzymają na zapleczu wielkiej polityki sami… byli kierowcy. Umiejętność dodawania gazu i hamowania w odpowiednim momencie jest przydatna w polityce. Jak się wyda po latach, że za całą polityką PiS stoi słynny pogromca seicento, czyli brawurowy kierowca od Beaty Szydło, to stanie się jasne czemu jako kraj walnęliśmy prosto w drzewo.

A Jarek? Cóż, Jarek przecież nie ma prawa jazdy.

fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Niech nie ulecą poprzednie myśli Krzysztofa Skiby

Putin

Chciejstwo

To urocze określenie wymyślone przez Melchiora Wańkowicza. Chcemy, żeby coś było takie jak sobie pięknie wyobrażamy, co nie oznacza, że takie

Czytaj »
parada zwycięstwa

Parada przebierańców

Jest w przyrodzie wiele parad i paradygmatów. Są parady radosne jak te w karnawale w Rio de Janeiro, czy techno Love Parade w Berlinie

Czytaj »
podtopiony las. Drzewa w wodzie
Konfederacja

Polskie bagno

Pierwsza od dawna dobra informacja z okolic polskiego bagna to wiadomość, że Konfederacja znalazła się poniżej progu wyborczego. Od czasu

Czytaj »

Generalnie jest słabo

Według Google Trends Chopen i Skiba są w kłopotach...

Skoro jest aż tak paskudnie

To może chociaż
Wesprzeć Obywateli.News, co?