Notatki prof. Marcina Króla. Religia w nowej demokracji

Mapa świata przedstawiająca religię dominującą w danym kraju, fot. Wikipedia

Nie możemy pominąć kwestii religii z dwu powodów: istnieją ludzie wierzący oraz wszyscy w jakimś stopniu żywimy to, co Witkacy nazywał „uczuciami metafizycznymi”. Podkreślam jednak. Mowa będzie nie o Kościele, a zwłaszcza nie o Kościele w Polsce (o tym niedługo), lecz o religii jako takiej

Wielki myśliciel i kodyfikator demokracji Alexis de Tocqueville wiele miejsca poświęca problemowi religii w demokracji, mimo że sam był niewierzący. Problem jest – i jest bardzo poważny.

Czy religia może pomagać w budowaniu opowieści o fundamentach nowej demokracji? Czy też może przeszkadzać? Odrzućmy kilka złudzeń i nonsensów. Nie da się sprowadzić religii do sfery wyłącznie prywatnej i indywidualnej. Wiara to także kodeks moralny, a indywidualna moralność nie może zostać zawieszona na kołku, kiedy uczestniczymy w życiu publicznym. Ponadto religii nie usuniemy z życia publicznego żadnymi zakazami. Naturalnie, państwo powinno być świeckie, ale to kwestia Kościoła, a nie religii. Wreszcie religia może mieć dobry wpływ na demokrację, jako źródło moralnej pewności, którego wielu ludzi nigdzie indziej nie znajduje.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Notatki prof. Marcina Króla. Pokój wewnętrzny w Polsce


Religia może mieć też fatalny wpływ na demokrację, kiedy apostolstwo ludzi wierzących przenosi się do życia politycznego i społecznego. Granice tu są cienkie i delikatne. Apostolstwo oznacza nakłanianie innych do własnej wiary. Wszystko zależy od metod, jakimi się posługują ludzie religijni przy takim nakłanianiu. Wiele z tych metod, często tradycyjnych, jest nie do przyjęcia. Jednak nie wszystkie.

Religia pomaga w odróżnieniu dobra od zła. Zawsze jest bardzo trudno o jasne odróżnienie dobra od zła, bo zło przybiera ponętne szaty. A przede wszystkim religia to sprawa ducha. Duch w nowej demokracji jest najbardziej istotnym elementem jej fundamentów. Dlatego nie możemy po prosu religii zlekceważyć, jak to uczyniła, na przykład, Unia Europejska w przymiarkach do nieuchwalonej konstytucji. Nie można lekceważyć ducha, jakkolwiek by się manifestował.


PRZECZYTAJ TAKŻE. Notatki prof. Marcina Króla. Sprawiedliwość między ludźmi


Apostolstwo ludzi religijnych może zostać ograniczone jedynie przez odpowiednie zachowania ludzie myślących i wierzących inaczej. Zachowania w sferze ducha, a nie w sferze banałów socjologicznych. Musimy zatem nieustannie o tym myśleć, bo w najlepiej urządzonym świecie społecznym, religia zostanie z nami. Jutro o Kościele katolickim.

Lektura polecana: Alexis de Tocqueville „O demokracji w Ameryce”


Total Page Visits: 11 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *