Kryzys nowoczesności. Państwo. Spokój. Pomoc wzajemna – notatki prof. Marcina Króla

Przestańmy słuchać państwa, przestańmy przejmować się coraz bardziej dramatycznymi doniesieniami. I tak wszystko się wali. I tylko władza, zajęta sama sobą, o tym nie wie. A przede wszystkim pomagajmy sobie nawzajem, gdyż ktoś musi tę funkcję państwa wypełnić

fot. pikist.com


Na początku pandemii powszechnienie sądzono, że rola państwa będzie bardzo duża. Przewidywano wzmocnienie państw narodowych. Po pół roku okazało się, że państwo przegrywa w walce z pandemią

Nie będę pastwił się nad zachowaniem polskich władz, które robiły wszystko, tylko nie zajmowały się koronowirusem, a co najwyżej wydawały mu polecenia – polecenia, jak widzimy, nieskuteczne. Ciekawe jest jednak, jak bardzo zawiodły praktycznie wszystkie państwa, czyli władze odgórne.

Okazuje się – i będzie to miało wielki wpływ na przyszłość – że władza państwowa jest bezradna wobec nieszczęścia. Co więcej, zostawia nas z nim samych. Owszem organizuje, zakazuje, nakazuje, ale bez wyraźnych rezultatów. Skłoni to nas w przyszłości do uwag na temat sensu istnienia państwa w obecnej postaci.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Kryzys nowoczesności. Samotność, niewiedza, bezradność – notatki prof. Marcina Króla


Państwo przede wszystkim straszyło ludzi i ich napuszczało na siebie. Nie bezpośrednio, ale w rezultacie sprzecznych informacji i sprzecznych decyzji. Celował w tym Trump, ale rządzący Polacy też byli i są nieźli. Tylko samorządy i władze lokalne wiele pomagają, ale ich możliwości są bardzo ograniczone.

Nic więc dziwnego, że obywatele już nie chcą słuchać państwa. To nie jest rozbisurmanienie i nienoszenie maseczek, ale powszechny bunt przeciwko rozporządzeniom całkowicie, jak widzimy, nieskutecznym. Państwo przegrało.


Pozostaje nam zachować spokój i czekać na rozwój wypadków. Tylko spokój może nas uratować. Przestańmy słuchać państwa, przestańmy przejmować się coraz bardziej dramatycznymi doniesieniami. I tak wszystko się wali. I tylko władza, zajęta sama sobą, o tym nie wie. A przede wszystkim pomagajmy sobie nawzajem, gdyż ktoś musi tę funkcję państwa wypełnić.

Jest tu olbrzymie pole do popisu. Przede wszystkim pomagajmy chociaż jednemu bliźniemu. Pomagajmy sobie samym. I pamiętajmy, że w nadchodzi czas zimowy i dziesiątki tysięcy ludzi nie mają gdzie mieszkać, co jeść i władze państwowe się nimi nie zajmą. Pomagajmy uczyć cudze dzieci, pomagajmy pomagać sobie. Cóż ja mogę Państwu więcej napisać w ten czas okropny? Promyk nadziei w pomocy wzajemnej – na tyle musi nas być stać. Mnie na nic więcej już nie stać.

fot. pikist.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *