Notatki Profesora Marcina Króla

Notatki prof. Marcina Króla. Rasizm raz jeszcze

Rasizm raz jeszcze. Wracam, bo żywię obawę, że będzie to temat co najmniej najbliższych kilkunastu dni

Mam uwagę do Państwa, którzy zechcieli komentować moje poprzednie notatki: trzeba konieczne odróżniać fatalną i starą, jak istnienie ludzkości, tendencję do niechęci do „innych”, do „obcych”, która czasem przejawiała się w brutalnych zachowaniach od niechęci biologicznej umotywowanej rzekomo naukowymi argumentami.

Nie były rasizmem najrozmaitsze prześladowania na tle religijnym, narodowościowym czy ekonomicznym, chociaż były ohydne i skandaliczne.

Rasizmem jest potępienie na podstawach biologicznych, pamiętajmy, nigdy nie udowodnionych przez prawdziwą naukę. Przykładem in vitro i argumenty, że dzieci w ten sposób narodzone są biologicznie gorsze. Ileż to osób, a w tym i księży, wypowiadało takie zdanie. Otóż to jest przejaw rasizmu.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Rasizm naukowy


Każde stwierdzenie, które prowadzi do podziału na lepszych i gorszych na podstawie rzekomo naukowych podstaw biologicznych jest rasizmem. Powracam do przykładu muzykalnych i niemuzykalnych. Rasizmem byłoby twierdzenie, że muzykalni lepiej odczuwają piękno świata. Chociaż byłby to rasizm łagodny.

Ludzie niewątpliwie są różni, czasem nawet bardzo, ale z tego nie wynika, że jedni są lepsi, a drudzy gorsi. Że jednych mamy potępiać, a drugich nie. Natomiast tylko kretynizmem jest twierdzenie, że natura tak nas stworzyła, że natura wie lepiej, czyli na przykład mamy – mężczyzna i kobieta – produkować dzieci. I szkoda, że Kościół daje się w to wciągnąć. Chociaż coraz lepiej wiemy, że w Kościele namysłu jest brak kompletny.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Jaki był powód ataku Andrzeja Dudy na mniejszość LGBT?


Dlaczego rasizm jest bardziej niebezpieczny od prześladowań na tle religijnym czy narodowościowym? Ponieważ wyraża domniemanie naukowe, biologicznie uzasadnione. A od podstaw biologicznych nie ma ucieczki. Religę można zmienić, możne też zmienić stosunek do niej. I podobnie jest we wszystkich innych przypadkach z wyjątkiem naszej biologii.

Zdaniem rasistów biologia wydaje wyrok raz na zawsze. I nie ma przebacz. Nie mam chęci ani miejsca na przytaczanie historii takich decyzji. Jednak w postaci rasizmu czyli poglądu pretendującego do nauki, pojawiają się one dopiero w XX wieku. Nie byłbym skłonny wrzucać do jednego worka wszystkich form ludzkiej głupoty i fanatyzmu przejawiających się w postaci stosunku do innych, do obcych. Ani to nam nie pomaga zrozumieć specyfiki rasizmu, ani nie wskazuje lepiej na ten akurat rodzaj nieszczęścia i nie pomaga z nim walczyć.

A z rasizmem trzeba walczyć od pierwszej sekundy, nie ma pobłażania dla rzekomo najbardziej łagodnych jego przejawów.

Lektura polecana: Barbara Fatyga „Dzicy z naszej ulicy”.


Fot. Wikipedia

Archiwum (prawie) codziennych notatek prof. Króla z przerwanego jego śmiercią cyklu…