Od jutra lockdown. Do 10 kwietnia, bo wtedy zaplanowano koniec pandemii


Od jutra obowiązuje totalny lockdown, oczywiście bez kościołów.  Pytanie, czy ktokolwiek przeprowadził rzetelną analizę, jak wpływa wizyta w salonie fryzjerskim czy w salonie kosmetycznym na rozprzestrzenianie się wirusa?

Jest taka zależność, czy tylko komuś tak się wydaje. Bo jeśli kościoły mają być otwarte, z limitami, to dlaczego zamiast zamykać sklepy, czy salony, nie wprowadzić tam po prostu limitów osób, które mogą w danym momencie na danej przestrzeni przebywać.

Moim zdaniem wszystko wskazuje na to, że te działania są pod publiczkę. Żeby zrobić wrażenie, że rząd walczy z wirusem.

Do 10 kwietnia, bo wtedy zaplanowano koniec pandemii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Starsze opinie, komentarze, listy

Patologia

Oglądając któryś z meczów polskiej Ekstraklasy (wiem, że to bywa na granicy masochizmu) zwróciłem uwagę na wielki transparent „Patologia…” i tu chyba

Czytaj więcej »

Mina pod Bakanowem

651 postępowań karnych wobec podejrzanych o zdrady funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa państwa i pracowników wymiaru sprawiedliwości, to nie dowód porażki

Czytaj więcej »

Czy HIT to kit?

Znakiem rozpoznawczym Obywateli RP jest podejmowanie działań, które innym wydają się niemożliwe, jednak mają realną szanse

Czytaj więcej »
Pakt Senacki

Obywatele RP o pakcie wyborców

„Pakt Senacki” w 2019 roku nie był w istocie rzeczywistym paktem, był co najwyżej „paktem o nieagresji”. Był dyktatem narzuconym nam przez liderów trzech partii, które podzieliły między sobą strefy wpływów. (…) „Pakt Senacki” w 2019 roku nie był w istocie rzeczywistym paktem, był co najwyżej „paktem o nieagresji”. Był dyktatem narzuconym nam przez liderów trzech partii, które podzieliły między sobą strefy wpływów.

Czytaj więcej »