Szaleństwo Krzysztofa Skiby

Muzyk, performer, kpiarz...

Szaleństwo Krzysztofa Skiby

Zaliczyć zgon

To nie jest takie proste jak się wydaje. Wielu zalicza zgon na imprezie, co znaczy tyle, że upiją się jak trzeba, zwalą przykładnie na podłogę i ciężko im potem wstać. Ale w Polsce PiS, można zaliczyć zgon ze śmiechu. Szczególnie, gdy widzi się policję w akcji. Polska policja państwowa postanowiła sama rozmyślnie się skompromitować i trzeba przyznać, że obrany przez nią kurs samoośmieszenia nabiera tempa jak inflacja, albo jeszcze bardziej

Były już patrole konne ze skrzydełkami jak u aniołków, co przypominało teatrzyk uliczny, a nie służbę państwową. Było cięcie i sypanie konfetti z helikoptera, bo komendant przyjechał. Happeningi z odpalaniem granatnika, dzięki czemu Komendant Główny uzyskał tytuł Ciapy Roku, a teraz jest budowlany podnośnik z policjantami, który na wysokości kilku pięter miał blokować okrzyki Lotnej Brygady Opozycji, które mogły zakłócić spokój kolejnej miesiączki Jarosława.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Policja na drzewie

Od kilku lat trwa wojna na pomysły z grupą prześmiewców i happenerów, którzy w dowcipny sposób przeszkadzają prezesowi w jego cyrku smoleńskim.

W celu zneutralizowania politycznej grupy parateatralnej, używa się podsłuchów, tajniaków, uzbrojonych oddziałów, dokonuje się blokady ulic, przeszukań, zatrzymań, aresztowań, rewizji, pobić. A to wszystko tylko po to, by Jarosław Kaczyński nie usłyszał okrzyku „Balbina! Dlaczego kazałeś lądować bratu?”.

Skoro teraz z całą powagą do zwalczania grupy happeningowej stosuje się nie tylko uzbrojone zwarte oddziały, ale także podnośniki budowlane, to oznacza, że w relacjach państwo polskie kontra obywatel, przekroczyliśmy już kolejną granicę absurdu z rejonów komedii Stanisława Berei czy Monthy Pytona.



Wielu zastanawiało się, dlaczego po odpaleniu granatnika w komendzie zostawili na stanowisku komendanta idiotę. I oto mamy odpowiedź. To aktualny poziom polskiej policji. Z takim komendantem na stanowisku łatwiej o wszelkie kretyństwa uliczne. Skoro aby zagłuszyć okrzyki happenerów prowadzi się akcje z blokowaniem dróg, udziałem podnośnika budowlanego i uzbrojonych oddziałów, to co wymyślą następnym razem?

Proponuję, aby policja już teraz zamiast patrolować ulice i łapać złodziei przystąpiła do prac budowlanych i specjalnie na potrzeby prezesa i jego smoleńskich miesiączek, zbudowała osobną Warszawę na wzór Disneylandu.

W takiej sztucznej Warszawie prezes będzie bezpieczny i do woli będzie mógł, niczym Myszka Mickey, paradować sobie w każdą miesiączkę nie utrudniając warszawiakom życia w stolicy. A happenerom z LBO pokaże się wówczas jedną wielką figę. Zgon.

Zdjęcia: Katarzyna Pierzchała

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Niech nie ulecą poprzednie myśli Krzysztofa Skiby

Ordo Jurni w akcji

Grupa kabaretowa Ordo Jurni powraca z nowymi pomysłami. Ich aktualny program rozrywkowy dla Polski przewiduje krucjatę

Czytaj »

Przykrywki

Są policjanci pracujący pod przykrywką, czyli tacy, którzy np. udając gangsterów – wstępują do organizacji przestępczych, aby rozpracowywać je od środka. To niewielki

Czytaj »

Policja na drzewie

Policja weszła na drzewo i szybko z niego nie zejdzie. Co prawda ludzkość zeszła z drzew już dawno, ale policja nad Wisłą cofa

Czytaj »

Generalnie jest słabo

Według Google Trends Chopen i Skiba są w kłopotach...

Skoro jest aż tak paskudnie

To może chociaż
Wesprzeć Obywateli.News, co?