Fundacja Geremka prowadzi monitoring antyukraińskiej dezinformacji oraz mowy nienawiści

fot. geremek.pl

Rosja prowadzi szeroko zakrojoną działalność dezinformacyjną, która nasiliła się wraz z rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Skutki tych działań są szczególnie widoczne w słabo regulowanych social mediach – informuje Fundacja Geremka

Jak zauważa, antyukraińska dezinformacja nie przybiera form spójnej merytorycznie narracji. Swoje cele osiąga przez erozję zaufania i polaryzację społeczną. Dezinformatorzy znajdują oparcie w codzienności: problemach ekonomicznych, sporach politycznych, lokalnych wydarzeniach. Jednocześnie budują sensacyjne narracje i abstrakcyjne źródła trwogi, które wykorzystują do manipulowania postawami wobec państw zachodnich oraz migrantów z Ukrainy. – Zadaniem antyukraińskiej dezinformacji jest bowiem ograniczenie wsparcia dla Ukrainy i osłabienie zachodnich społeczeństw – czytamy na stronie Fundacji.

Analizując dyskurs w internecie, Fundacja Geremka wskazuje na dużą liczbę nienawistnych treści podkreślających lęk o bezpieczeństwo ekonomiczne (obawy o rynek pracy, dostęp do usług publicznych), a także resentymenty tożsamościowe: „obronę polskości” przed migrantami i odwołujące się do trudnych momentów w polsko-ukraińskich relacjach.

Inwazja Rosji spowodowała, że do Polski uciekło ok. 2,3 miliona uchodźców z Ukrainy (wg danych Straży Granicznej). Blisko 1 mln osób zarejestrowało się w systemie PESEL (971,5 tys. według stanu na 20.04.2022 r.). Prognozy zakładają zwiększenie liczby osób z Ukrainy w Polsce od 700 tys. do ponad 3 mln osób. Eksperci wskazują, że ta sytuacja będzie miała charakter trwały – czytamy na stronie Fundacji. Podkreślają, że w kryzysowych czasach łatwo o gwałtowne zmiany nastrojów społecznych. Tak było w 2015 roku, gdzie intensywne kampanie medialne spowodowały, że w ciągu kilku miesięcy poparcie dla „przyjmowania uchodźców” spadło z 70% do 30%.

Dzisiaj Polska w przyspieszonym tempie staje się społeczeństwem wieloetnicznym. Tak duże zmiany struktury ludności będą powodowały tarcia i konflikty społeczne. Dodatkowo są one podsycane przez rosyjską dezinformację. Dlatego Fundacja Geremka prowadzi w mediach społecznościowych stały monitoring treści dezinformacyjnych i nienawistnych o charakterze antyukraińskim. Dane z monitoringu publikuje w cyklicznych raportach.

Do tej pory opracowała cztery takie raporty. Czytamy w nich, że:

„Treści dezinformacyjne oraz nienawistne w internecie tworzą nowe negatywne skojarzenia z Ukrainą oraz wzmacniają już istniejące. Tyczy się to zarówno negatywnych cech przypisywanym samym Ukraińcom, jak i konsekwencji polskich działań pomocowych. Budowanie niekorzystnych asocjacji pozwala wykorzystać zastane uprzedzenia i obawy na użytek propagandy rosyjskiej”

„Treści antyukraińskie nie są wymierzone przeciwko konkretnej sile politycznej. Często odwołują się do postawy apolitycznej, zaś polityków – zarówno tych u władzy jak i opozycję – portretują jako marionetki realizujące zewnętrzne cele”.

Treści te akcentują, że „niszczymy stosunki z Rosją przez nieodpowiedzialne decyzje i działanie pod batutą zachodniej agendy politycznej. Zaangażowanie w konflikt na Ukrainie jest działaniem szkodliwym dla stosunków polsko-rosyjskich, a także groźbą szkody, którą sprowadzą na nas Ukraińcy korzystający z polskiego wsparcia. W myśl tej narracji właściwą postawą jest swoisty izolacjonizm. Miałby on również wzmocnić polską suwerenność, którą tracimy uwikłani w interesy państw zachodnich, a w szczególności USA. Celem tej narracji jest zmniejszenie zaangażowania Polski w działania pomocowe”.

„Konta rozpowszechniające treści antyukraińskie przedstawiają migrantów jako ludzi nieodpowiedzialnych i niebezpiecznych. Utrwalają skojarzenia między Ukraińcami a przestępczością, agresją, łamaniem norm obyczajowych. Wiodącym elementem tej narracji propagandowej są resentymenty historyczne; treści dezinformacyjne posługują się skojarzeniami ze skrajnym nacjonalizmem, rzezią wołyńską, UPA. Jest to zbieżne z oficjalną propagandą Kremla, która wśród uzasadnień inwazji wymienia potrzebę denazyfikacji Ukrainy. W podobny sposób komentowane są działania rządu ukraińskiego, który ma osiągać swoje cele przez bezczelność oraz szantaż”.

„Autorzy treści dezinformacyjnych grożą utratą autonomii przez Polskę. Winią za to migrantów, którzy mają wywierać dezorganizujący wpływ na państwo. Przekonują, iż napływ uchodźców jest zagrożeniem przekraczającym kwestie ekonomiczne – obecność ukraińskich symboli oraz języka ma być oznaką stopniowego wypierania polskiej kultury i zastępowania jej kulturą ludności napływowej. Znajduje to odzwierciedlenie w określeniu „Ukropol”, które wskazuje na powstawanie sztucznego, syntetycznego państwa. migracyjna przedstawiana jest jako zagrożenie systemu wartości, cicha wojna kultur”.

Raporty Fundacji Geremka:

1. Antyukraińska dezinformacja, mowa nienawiści, propaganda (19.04.2023 – 3.05.2023)

2. Antyukraińska dezinformacja, mowa nienawiści, propaganda (11.05.2023 – 25.05.2023)

3. Antyukraińska dezinformacja, mowa nienawiści, propaganda (6.06.2023 – 20.06.2023)

4. Antyukraińska dezinformacja, mowa nienawiści, propaganda (23.06.2023 – 7.07.2023)

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Głosy w dyskusji

Wybory już za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Znaczenie „partyjnego programu”

Wygrane kampanie PiSu w praktyce uruchamiały spontaniczne działania oddolne (by użyć ukochanego słowa z czasów „Solidarności”) nie tylko działaczy partyjnych, ale bardziej zaangażowanych wyborców PiSu. Program najwyraźniej do nich przemawiał i zostawiał miejsce na włączenie się w akcję za własną partią.

Czytaj »