Imperium kontratakuje

Kolega Fedorowicz ucieszył się, nie on jeden zresztą, że w Rzeszowie wygrał Konrad Fijołek. – Ale jeden Fijołek bukiecika nie czyni – usłyszał. – Czyli nie cieszcie się bo to, że wygraliście w Rzeszowie, nie znaczy, że wygracie następne wybory parlamentarne – tłumaczył Kolega Kierownik


O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Głosy w dyskusji

Wybory już za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Znaczenie „partyjnego programu”

Wygrane kampanie PiSu w praktyce uruchamiały spontaniczne działania oddolne (by użyć ukochanego słowa z czasów „Solidarności”) nie tylko działaczy partyjnych, ale bardziej zaangażowanych wyborców PiSu. Program najwyraźniej do nich przemawiał i zostawiał miejsce na włączenie się w akcję za własną partią.

Czytaj »