Kłamstwo o przedłużonym działaniu

Jest takie powiedzenie „Kłamstwo ma krótkie nogi”, tymczasem nasza władza kłamie praktycznie bez przerwy, zupełnie się nie przejmuje, że za jakiś czas jej kłamstwo okaże się krótkonogie

– Pieniądze z Unii są już załatwione – mówi władza. – Nie, jeszcze nie są – mówi Unia. Na co władza liczy, gdyby się okazało, że jednak nie będą. Albo – pamiętają pewnie Państwo – premier Morawiecki ogłasza „dogadałem się z premierem Czech w sprawie Turowa, Czesi wycofują skargę”. Następnego dnia premier Czech mówi „nie wycofujemy” i żeby było śmieszniej dodaje, że w ogóle o tym nie rozmawiali.

Nogi kłamstwa zostały skrócone prawie do zera, ale Morawiecki wciąż tak samo kłamie z żelazną konsekwencją. Dlaczego? Bo władza odkryła, że w Polsce kłamstwo można stosować tak jak niektóre lekarstwa, dawać do połknięcia „kłamstwo o przedłużonym działaniu”. Morawiecki ogłasza, że załatwił, ludność się cieszy. Potem się okaże, że kłamał, ale ludność będzie pamiętała tę radość, jak ogłaszał, a premier Czech pewnie skłamał.

Ogłaszamy: pieniądze z KPO są załatwione! O, jak fajnie! A potem, jakby się okazało, że Unia wciąż nie daje, to ludność zapamięta, że Unia jest wredna, a nam, władzy, będzie pamiętała tę radość, że pieniądze już są i ludność będzie się cieszyć jeszcze długo po tym, jak Polska ogłosi niewypłacalność.

Kłamstwo miało kiedyś krótkie nogi, PiS je wydłużył, ubrał w nieprzemakalne gumofilce i jeszcze postawił na szczudłach. Jedyna nadzieja, że na szczudłach łatwo się wykopyrtnąć.

Oby jak najprędziej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Głosy w dyskusji

Wybory najpóźniej za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Znaczenie „partyjnego programu”

Wygrane kampanie PiSu w praktyce uruchamiały spontaniczne działania oddolne (by użyć ukochanego słowa z czasów „Solidarności”) nie tylko działaczy partyjnych, ale bardziej zaangażowanych wyborców PiSu. Program najwyraźniej do nich przemawiał i zostawiał miejsce na włączenie się w akcję za własną partią.

Czytaj »