List do ministra Czarnka. Młodzież panie ministrze jest mądra, odważna i bardzo inteligentna

Protest przeciwko wizji edukacji Przemysława Czarnka przed Ministerstwem Edukacji i Nauki, fot. Johnbob & Sophie Press

Po raz kolejny dam panu dobrą radę. Bunt jest wkalkulowany w okres młodości. Niech pan nie obraża młodzieży, bo będą dla pana bezlitośni – Beata Molik pisze do ministra Czarnka


Dzień dobry „ministrze” Przemysławie Czarnek,

Ja dzisiaj w sprawie hitu. Sama nie dowierzam, bo przecież od roku największym hitem na scenie politycznej jest pan, a tu proszę – kolejny hit. Czyli hit hitem pogania.

Proszę nie mylić z ciastkami. Pan jest gotowy, by odzyskiwać pokolenia nieświadomych młodych Polaków z pomocą wprowadzenia nowego przedmiotu do polskich szkół pod nazwą historia i teraźniejszość.

Wierzy pan, że to będzie hit nie tylko z nazwy. To bardzo dobrze, że jest pan człowiekiem wielkiej wiary. Każdemu wolno wierzyć w co chce. Pan wierzy we własne brednie, ja wierzę w mądrość młodzieży.

Panie „ministrze”! Zarzuca pan młodemu pokoleniu ogromne luki w wiedzy z historii, tymczasem sam ma pan problem z elementarną wiedzą. Przypominam tylko, że umiejscowił pan w swoich szlakach wycieczek szkolnych Zamek Królewski na Wawelu w województwie mazowieckim i twierdził, że ludzkość powstała miliardy lat temu. Z matematyką też panu nie jest po drodze, bo zapłatę za dodatkowe godziny dla nauczycieli, nazywa pan podwyżką. Pańskie braki edukacyjne są jednoznaczne i jednocześnie ma pan ogromny problem z logiką, w przeciwieństwie do inteligentnej, mądrej i bardzo świadomej młodzieży.

PRZECZYTAJ TAKŻE: List do ministra Czarnka. Jest mnóstwo powodów do niepokoju o stan edukacji

Obwieścił pan z nienaganną sobie powagą, że niezbędna jest edukacja historii w nowoczesny sposób, podzielona na historię Polski i historię powszechną. Chciałabym pana zapytać, w jaki sposób wyobraża pan sobie naukę historii z podziałem na historię Polski i historię powszechną?

Jako wybitny naukowiec i wykładowca najlepszej uczelni w kraju, powinien pan wiedzieć, że historia Polski jest nierozerwalnie związana z historią powszechną.

Rozumiem, że na lekcji historii uczniowie będą się uczyć od nauczycieli historii, a na lekcji teraźniejszości od partyjnych komisarzy oddelegowanych do szkół?

Młodzi Polacy już się cieszą, bo teraz zbyt wcześnie wracają do domów i dodatkowa godzina czy dwie w tygodniu, pozwoli im dłużej cieszyć się szkolną atmosferą.

Rozpędza się pan coraz bardziej. Szkoła to nie pole uprawne pod pisowski elektorat, tylko uczniowie, a nie sadzonki z owiniętymi kończynami, po to by nabierały określonych postaw i kształtów. Już była jedna władza, która chciała stworzyć nowego obywatela.

Jest pan jednak bardzo naiwny w przekonaniu o swojej nieomylności i pracowitości. Myśli pan, że współczesna młodzież da sobie wmówić pisowską interpretację wydarzeń? Pan raczy zapominać, że między pańskimi nawiedzonymi pomysłami, a uczniami jest jeszcze nauczyciel, który nie będzie bezkrytycznie powielał tych rewelacji, bo jego powinnością jest przekazanie uczniowi wiedzy rzetelnej i opartej na prawdzie.

Panie „ministrze” zaczynam pana podziwiać za odwagę. Publicznie pan obwieścił, że ma bardzo dobre relacje z młodzieżą. A z którą? Młodzieżą wszechpolską czy z młodzieżą ONR?

Właściwie to było pytanie retoryczne.Z pana kolejnych podziałów wynika wprost, że porządna, wspaniała i kulturalna młodzież to tylko ta, która zajmuje się swoim życiem, a nie polityką. To dość ciekawa selekcja.

Mamy gorszy sort w młodym pokoleniu. Wskazał pan swoim ministerialnym palcem, kto jest dobry, a kto zły. Czyli kolejnego wroga. Nadszedł czas na młodzież? Na dzielenie ich i szczucie na nich? Tylko to pan potrafi?

Jak się pan nie ma czym wykazać, to może lepiej ogarnąć mapę Polski i nauczyć się położenia województw. To na pewno wyjdzie panu na dobre.

Po raz kolejny dam panu dobrą radę. Bunt jest wkalkulowany w okres młodości. Niech pan nie obraża młodzieży, bo będą dla pana bezlitośni. Będą uderzać w pana jak w bęben. Młodzież panie „ministrze” jest mądra, odważna i bardzo inteligentna.

Muszę pana zmartwić.  Nie jest pan ich w stanie obrazić

Beata Molik

Na zdjęciu: 19 lipca 2021 r., protest przeciwko wizji edukacji Przemysława Czarnka przed Ministerstwem Edukacji i Nauki #GruntujemyCnotyNiewieście, fot. Johnbob & Sophie Press

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Głosy w dyskusji

Wybory najpóźniej za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Znaczenie „partyjnego programu”

Wygrane kampanie PiSu w praktyce uruchamiały spontaniczne działania oddolne (by użyć ukochanego słowa z czasów „Solidarności”) nie tylko działaczy partyjnych, ale bardziej zaangażowanych wyborców PiSu. Program najwyraźniej do nich przemawiał i zostawiał miejsce na włączenie się w akcję za własną partią.

Czytaj »