Marsz do zadymy

fot. Mikołaj Kiembłowski

Narodowcy naMarszjpierw niosą na transparentach hasła „Nasza cywilizacja. Nasze zasady”. A potem okazuje się, że zasad nie ma, a do cywilizacji to jeszcze daleka droga

Miał być Marsz Niepodległości, a wyszedł Chuligański Berek z Policją. Z podpalaniem mieszkania, demolką miasta, bijatyką i blokowaniem karetek.

Hodowane od lat przez PiS narodowe kibolstwo w rozkwicie. Oto skutek genialnej strategii Jarosława Kaczyńskiego, który chciał rozgrywać bandziorów przeciwko opozycji. Władza od lat dopieszczała, a Kościół przytulał i błogosławił skrajny margines widząc w nim obrońców wiary i patriotów. I oto są piękne owoce takiej polityki.


ZOBACZ TAKŻE: 11 listopada. Warszawa jak co roku zapłonęłaracami [ZDJĘCIA]


Wczoraj zamiast radosnego święta niepodległości mieliśmy w Warszawie chory pato-patriotyzm w kominiarce.

Podobno narodowcy za mało jeszcze zniszczyli i obiecują, że następnym razem bardziej się postarają i rozjebią więcej.

Na zdjęciu: Nie trafili. Palić miał się oczywiście balkon wyżej, ale po pijaku ciężko trafić, fot. Mikołaj Kiembłowski

Total Page Visits: 17 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *