My, obywatele świata. Dziennikarz zawód specjalnej troski

Nie jesteśmy Europejczykami, jak byśmy tego chcieli i jak głosimy wszem i wobec. Jesteśmy obywatelami świata. A skoro tak, to może warto zobaczy to, co tutaj i teraz się dzieje

fot. Pixabay

Pod koniec stycznia 2020 roku został zaaresztowany w Duszanbe, stolicy Tadżykistanu, dziennikarz Daler Sharipov. Zgodnie z oświadczeniem prokuratora generalnego Tadżykistanu, aresztowano go za przestępstwo kryminalne polegające na podżeganiu do waśni religijnych. Grozi za to 5 lat więzienia. Według obrońców praw człowieka Daler Sharipov nie jest kryminalistą, ale niezależnym dziennikarzem, który jest prześladowany za krytyczne wobec władzy artykuły

To już 150 od 2015 roku, tadżycki więzień polityczny. Tadżykistan jest jednym z biedniejszych państwa w świecie. Od chwili odzyskania niepodległości ciągle boryka się z problemami ekonomicznymi, politycznymi i władzą, która łamie prawo własne i międzynarodowe, uzasadniając to walką z islamskimi fundamentalistami oraz handlarzami narkotyków. Tadżykistan graniczy z Afganistanem i narkotyki, zarówno własne jak i od sąsiadów, ich produkcja i transfer, są jednym z ważniejszych źródeł dochodu.

Według rankingu Reporterów bez Granic, ostatnie – 180. miejsce –  pod względem wolności prasy ma Turkmenistan, wyżej są: Korea Północna,  Erytrea i Chiny. Tadżykistan zajmuje bardzo niskie, bo 151 miejsce w tym niechlubnym rankingu. Ale i tak jest on o dwa miejsca wyżej, niż tak lubiany i chętnie odwiedzany przez polskich turystów Egipt.

Dziennikarze nie mają na świecie dobrze. Wraz ze wzrostem znaczenia mediów społecznościowych, pogorszeniu ulegają zarówno ich zarobki jak i prestiż. Nie jest to także dzisiaj zawód bezpieczny. Nawet w Europie, która jest kontynentem w miarę dla nich przyjaznym, zdarzają się zabójstwa dziennikarzy. Przypomnijmy śmierć maltańskiej dziennikarki Daphne Caruana Galizia oraz  zabójstwo Jana Kuciaka ze Słowacji.

Za zbytnią dociekliwość ciągle można zapłacić życiem. Także w Polsce. Ostatnią ofiarą wśród dziennikarzy śledczych był prawie 30 lat temu Jarosław Ziętara. Historia śledztwa wokół jego tajemniczego zniknięcia to dowód nieudolności naszego wymiaru sprawiedliwości. Według raportu Reporterów bez Granic, 2019 rok dla dziennikarzy był najlepszym od 16 lat! W zeszłym roku zabitych zostało jedynie 49 dziennikarzy, 389 z nich było w więzieniu a 57 zostało zakładnikami.

Jednym z powodów tak „dobrych” statystyk jest to, iż blogerzy i redaktorzy mediów społecznościowych często nie są zaliczani do dziennikarzy i przestępstwa wobec nich, nie wliczane są do statystyki.

Zmieniły się również formy i metody walki z dziennikarzami. Do walki z nimi używa się prawa. Najdrożsi, najbardziej dyspozycyjni prawnicy reprezentują w sądach ludzi i organizacje, którzy są tematem dziennikarstwa śledczego. Pozywa się dziennikarzy i redakcje mając nadzieję na co najmniej zniechęcenie dziennikarzy do zajmowania się niektórymi tematami, ludźmi, wydarzeniami. Ot, taki efekt mrożący.

Świat w liczbach:

Oficjalnie na początku 2020 roku w czterech krajach było ponad pół miliona pozbawionych wolności: 

USA – 2 121 600 więźniów;
Chinach – 1 700 000 więźniów;
Brazylii 746 532 więźniów;
Rosji 523 928 więźniów;
a  najwięcej więźniów na 100 tysięcy mieszkańców było w:
USA  – 665 osób;
Salwadorze – 590 osób;
Turkmenistanie – 552 osoby;
Tajlandii –  531 osób;
Ruandzie –  511 osób;
Kubie –  510 osób.

W więzieniach jest dzisiaj prawie 11 milionów ludzi. To tak jakby pozbawić wolności  wszystkich mieszkańców Grecji i Nowej Kaledonii.

fot. Pixabay

Total Page Visits: 10 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *