Wokanda: prawo i co prawo znaczy?

Widziane z wnętrza sądowej sali prawo przestaje być abstrakcją. Kiedy służy obronie praw jednostki, staje się potrzebne jak powietrze do oddychania. Wiele jeszcze trzeba zrobić, by prawo stało się takim fundamentem ustroju, który potrafi podtrzymać demokrację. Będzie tak wówczas, gdy każda i każdy z nas będzie mógł przed sądem dochodzić nie tylko praw "politycznych", ale również "zwykłych" - w szkole, w szpitalu, w urzędzie.

Media są ważne

Nie ma "nielegalnych demonstracji". Nie ma "przepychanek z policją". Tych i wielu innych rzeczy nie wiedzą dzisiejsze media. Pomóż nam budować takie, z których opinia kształtuje "kulturę prawną". Niech się dzięki nim znajdzie odważny sędzia - obok tych bohatersko orzekających w sprawach politycznych - który zdecyduje o adopcji przez parę jednopłciową. Niech się znajdzie taki, który uzna, że ustrój polskiej szkoły skrajnie narusza konstytucyjną wolność zarówno nauczania jak indywidualnego rozwoju. Niech normą stanie się finansowa odpowiedzialność państwa za naruszenia prawa do zdrowia przez zatrute powietrze, do ochrony zdrowia przez zrujnowane szpitale. Media kształtują kulturę prawną. O ile same ją mają.
Wesprzyj nas

Wokanda: prawo i co prawo znaczy?

Obwiniony korzystał z wolności wyrażania swoich poglądów. Sąd umorzył postępowanie

6 września 2021 Sejm RP procedował ustawę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią. W ramach protestu przeciw nieludzkiemu traktowaniu uchodźców oraz zamknięciu dostępu do „strefy zakazanej”, a także żyletkowemu drutowi kojarzącemu się w Polsce jak najgorzej, grupa obywateli zorganizowała Obywatelski stan wyjątkowy. Stanęli na sejmowym murku obwiązani stalowym drutem (bez kolców)

Policja wniosła wniosek o ukaranie między innymi wobec Wojciecha Kinasiewicza. Sąd wydał wyrok nakazowy, od którego Kinasiewicz wniósł sprzeciw wnioskując jednocześnie o umorzenie postępowania. W poniedziałek 11 lipca 2022 roku sędzia Małgorzata Drewin z Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście przychyliła się do wniosku i postępowanie umorzyła.

Wojciech Kinasiewicz komentuje na Facebooku: – Niezawiśli sędziowie i niezależne sądy to podstawa swobód obywatelskich. Bez nich nie ma szans na demokrację. Porozumienie dla Praworządności starało się w miarę (a właściwie zdecydowanie ponad miarę) swoich możliwości o przywrócenie praworządności. Niestety, partyjni politycy opozycji przez swoją opieszałość, brak inicjatywy, brak wiary we własne możliwości, niemożność porozumienia w najważniejszej dla Polski sprawi, i w końcu pozorne ruchy Senatu, wysiłki te zniweczyli. Czas zacząć głośno o tym mówić, szczególnie w przeddzień wejścia w życie dudziego gniota (który miast zostać przez opozycję odrzucony w całości próbowano niepotrzebnie i nieudolnie „naprawiać”). O praworządności i jej konstytucyjnym przywracaniu trzeba też głośno krzyczeć, kiedy w głowach opozycyjnych liderów pojawiają się pomysły „żelaznej miotły” i „administracyjnych”, pozaustawowych porządków. Póki sędziowie zachowują niezawisłość, a obywatele pokojowo walczą o praworządność – jest nadzieja dla Polski, nawet wbrew okazjonalnym interesom partyjnym.

***

Postanowienie wraz z uzasadnieniem załączamy w całości. Jest tego warte, bowiem druzgocące w swej wymowie działania policji.

Sygn. akt V W 797/22
POSTANOWIENIE
Dnia 11 lipca 2022 roku
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie V Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: sędzia Małgorzata Drewin
po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 11 lipca 2022 roku
sprawy Wojciecha Jana Kinasiewicza
obwinionego o wykroczenie z art. 51 kw
w przedmiocie umorzenia postępowania
na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 kpw, art. 62 § 2 kpw i art. 119 § 2 pkt 1 kpw
postanawia

1. umorzyć postępowanie przeciwko Wojciechowi Janowi Kinasiewiczowi, obwinionemu o czyn z art. 51 kw, wobec stwierdzenia braku znamion wykroczenia;

2. kosztami postępowania obciążyć Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

Komendant Rejonowy Policji Warszawa I złożył wniosek o ukaranie Wojciecha Jana Kinasiewicza za to, że w dniu 6 września 2021 roku około godziny 6:00 w Warszawie przy ul. Wiejskiej 1 przed Sejmem RP, wchodząc na murek za wypłotowaniem, obwiązując się metalową linką do grupy osób, zakłócił porządek publiczny w miejscu publicznym, tj. za popełnienie wykroczenia z art. 51 kw.

Do wniosku o ukaranie obwinionego oskarżyciel publiczny załączył materiał dowodowy jedynie w postaci notatki urzędowej z dnia 6 września 2021 roku. Obwiniony nie został przesłuchany na etapie postępowania wyjaśniającego.

W dniu 7 czerwca 2022 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie wydał wobec obwinionego wyrok nakazowy, od którego sprzeciw złożył Wojciech Jan Kinasiewicz, jednocześnie wnosząc o umorzenie postępowania.

Sąd zważył, co następuje:

Z ogólnie dostępnych informacji przekazywanych szeroko przez wszystkie media wynika, iż w dniu 6 września 2021 roku przed gmachem Sejmu RP na ul. Wiejskiej 1 odbywały się protesty społeczne, związane wyrażeniem sprzeciwu wobec stanu wyjątkowego, który został wprowadzony przy granicy z Białorusią. Protest był znakiem solidarności z uchodźcami z Afganistanu. Sąd przyjmuje wskazane okoliczności, jako fakty powszechnie znane niewymagające dowodzenia.

Pojęcie faktów powszechnie znanych (art. 168 k.p.k. w zw z art. 39 § 1 k.p.o.w.) należy odnosić do aktualnych warunków społecznego komunikowania się i pozyskiwania wiedzy o zdarzeniach występujących w przestrzeni publicznej. Jak wskazuje się w doktrynie notoryjność powszechna zachodzi wtedy, gdy pewne fakty znane są w szerokim kręgu osób i mogą być łatwo sprawdzone, a postępowanie dowodowe oznaczałaby jedynie stratę czasu (zob. Feliks Prusak KPK Komentarz t. 1 Warszawa 1999 s. 496-497).

Jedynym dowodem wskazującym na sprawstwo obwinionego jest notatka urzędowa z dnia 6 września 2021 roku, z treści której wynika, że grupa manifestujących osób zebrała się około godziny 6:00 przy ul Wiejskiej 1 przed gmachem Sejmu RP, a następnie weszli na murek za wypłotowaniem i obwiązali się metalową linką. Funkcjonariusze Policji wezwali ich do zachowania zgodnego z prawem, których to poleceń nie wykonali. W związku z czym podjęto interwencję wobec tych osób, a wśród nich był obwiniony Wojciech Jan Kinasiewicz.

Postępowanie podlegało umorzeniu, albowiem w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie można stwierdzić, by działanie obwinionego wypełniło znamiona wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. i było w jakimkolwiek stopniu szkodliwe społecznie.

Wymieniony przepis wskazuje, że kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Należące do znamion tego wykroczenia pojęcie „wybryku” zostało zdefiniowane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1992 r., sygn. III KRN 189/92, Lex nr 162227, w którym wskazano, że wybryk to zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu, oburzenia.

Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario nie może być uznany za „wybryk” czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza, w odbiorze powszechnym – oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania. Stanowisko Sądu Najwyższego jest do tej pory aprobowane i cytowane w piśmiennictwie prawniczym (por. Kodeks wykroczeń. Komentarz, pod red. T. Bojarskiego, Lex 2015, komentarz do art. 51 k.w., pkt 3; Kodeks wykroczeń. Komentarz, pod red. T. Grzegorczyka, Lex 2013, komentarz do art. 51 k.w., pkt 2; Kodeks wykroczeń. Komentarz, pod red. P. Daniluka, Legalis 2016, komentarz do art. 51 k.w., nb. 13). Samo dopuszczenie się wybryku w rozumieniu art. 51 § 1 k.w. nie stanowi samoistnej przesłanki odpowiedzialności za wykroczenie. Wybryk ten musi bowiem odnieść skutek w postaci zakłócenia spokoju, porządku publicznego, nocnego spoczynku lub wywołania zgorszenia w miejscu publicznym (Kodek wykroczeń. Komentarz, pod red. P. Daniluka, op. cit., nb. 18).

Na gruncie niniejszej sprawy nie sposób dopatrzeć się w zachowaniu obwinionego wybryku w rozumieniu art. 51 k.w. Zdaniem Sądu wejście na murek wypłotowania instytucji publicznej, tj. Sejmu RP i obwiązanie się metalową linką do grupy osób protestujących, nie można uznać za zachowanie, które w tamtych okolicznościach naruszało normy ludzkiego współżycia w stopniu, który powodowałby powszechnie negatywną ocenę społeczną i uczucie oburzenia. Obwiniony nie miał na celu oburzenia czy zszokowania obserwatorów zdarzenia, lecz zachowanie takie stanowiło jego gest wyrażony w ramach odbywającego się spontanicznego zgromadzenia wyrażającego sprzeciw wobec stanu wyjątkowego, który został wprowadzony przy granicy z Białorusią. To, że działanie obwinionego spotkało się z reakcją funkcjonariuszy Policji i wzbudziło zainteresowanie innych uczestników protestu nie może samo w sobie wskazywać na bezprawność takiego czynu i wypełnienie znamion wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Nie budzi wątpliwości Sądu, iż obserwatorzy zdarzenia we wskazany powyżej sposób zrozumieli działanie obwinionego i nie wzbudziło ono w nich uczucia oburzenia czy odrazy.

Z powyższego wynika, iż czyn obwinionego nie stanowił wybryku w rozumieniu art. 51 § 1 k.w., a zatem nie podlega karze na podstawie tego przepisu.

Nie można w okolicznościach przedmiotowej sprawy pomijać też warunków, jakie towarzyszyły zachowaniu obwinionemu, który przecież podejmował działania (wyrażał swoim zachowaniem sprzeciw), uczestnicząc w pokojowym zgromadzeniu, zorganizowanym pod budynkami Sejmu RP, jako znak solidarności z uchodźcami z Afganistanu. Oskarżyciel publiczny niestety pomija te okoliczności. Sprzeciw taki wyrażany może być na różne sposoby i przy wykorzystaniu rozmaitych pokojowych środków wyrazu, co mieści się we właściwej każdemu demokratycznemu porządkowi wolności wyrażania opinii i ocen.

Należy podkreślić prawo do udziału w zgromadzeniu nie może się sprowadzać li tylko do milczącego marszu czy stania w jednym miejscu. Skoro zatem obwiniony działał w warunkach wyłączających możliwość popełnienia wykroczenia, bowiem biorąc udział w spontanicznym zgromadzeniu na którym wszedł na murek za wypłotowaniem i obwiązał się metalową linką wraz z innymi protestującymi, korzystał z wolności wyrażania swoich poglądów i prawa do organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich zagwarantowanych w art. 54 i 57 Konstytucji RP, to nie mógł naruszyć zakazu, o którym mowa w art. 51 § 1 kw. Realizacja konstytucyjnego prawa do udziału w pokojowych zgromadzeniach niejednokrotnie bowiem wiąże się, czy to z zakłóceniem płynności ruchu drogowego, czy też z wywołaniem hałasu, które to sytuacje są niemalże immanentnie związane z protestami ulicznymi. Oczekiwanie zaś od uczestników protestu, aby stosowali się w takim czasie do „norm hałasu” i nie wznosili okrzyków prowadziłoby do faktycznego uniemożliwienia korzystania z przywołanych powyżej praw.

Działanie obwinionego należy postrzegać właśnie przez pryzmat gwarantowanej w każdym demokratycznym państwie wolności wyrażania poglądów, przejawiającej się także przez pokojowe protesty wobec działań władz. W czasie takich właśnie demonstracji, podejmowane mogą być pokojowe działania, które w sposób zauważalny dla obserwatorów i niezagrażający nikomu, wyrażają sprzeciw i niezgodę na działania organów władzy. Wejście na murek za wypłotowaniem gmachu Sejmu RP i obwiązanie się metalową linką wraz z innymi protestującymi było właśnie wyrazem wyrażenia sprzeciwu wobec stanu wyjątkowego, który został wprowadzony przy granicy z Białorusią i sytuacji związanej z uchodźcami z Afganistanu.

W takich warunkach w zachowaniu obwinionego nie sposób doszukać się niekorzystnych, z punktu widzenia interesów całego społeczeństwa, następstw (skutków) działań. W konsekwencji Sąd nie dostrzegł podstaw, aby stwierdzić wystąpienie szkody społecznej. A sprowadzając to zagadnienie do wymiaru etycznego – stwierdzić, że działanie obwinionego wyrządziło społeczeństwu zło.

Zgodnie z art. 62 § 2 kpw w razie stwierdzenia okoliczności wyłączających orzekanie po wszczęciu postępowania, sąd wydaje postanowienie o jego umorzeniu. Stosownie do art. 5 § 1 pkt. 2 kpw nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Z tych względów Sąd umorzył postępowanie przeciwko obwinionemu.

Zgodnie z treścią art. 119 § 2 pkt 1 kpw, w razie uniewinnienia obwinionego lub umorzenia postępowania, koszty postępowania w sprawie, w której wniosek o ukaranie złożył oskarżyciel publiczny, ponosi odpowiednio Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego. Oskarżycielem publicznym jest tutaj policja, więc kosztami postępowania należało obciążyć Skarb Państwa.

Postanowienie nie jest prawomocne.

fot. Rafał Łuczkiewicz

Poprzednio w Wokandzie

Prawo w internecie

Dane Google Trends - częstość wyszukiwania haseł o sądach odpowiada najwyraźniej wyłącznie użytkowym potrzebom. Im "bliżej ludzi", tym zainteresowanie większe...

Wspieraj obywatelskie media

Od mediów zależy poziom kultury prawnej społeczeństwa, ale także wśród sędziów.
Wesprzyj nas