List do ministra Czarnka. Zawsze będę walczyć z nietolerancją i brakiem szacunku do drugiego człowieka

Warszawa, 19 lipca 2021 r., protest przed Ministerstwem Edukacji i Nauki, fot. Johnbob & Sophie Press

Ministrze patriotyzmu i krzewienia kultury Przemysławie Czarnek, ja dziś w sprawie wycieczek szkolnych i tych sygnałów. Chwali się pan programem dofinansowania wycieczek szkolnych. Twierdzi, że miał wiele sygnałów ze szkół, że dzieci i młodzież wraz z nauczycielami chciałyby poznać osobę kardynała Wyszyńskiego. Ja chciałam zapytać o te sygnały. Zapewne dysponuje pan korespondencją elektroniczną i może pan udowodnić, że te sygnały nie dźwięczą tylko w pana głowie

Celem pana działań jest formatowanie uczniów na narodowych katolików, przyszłych wyborców jedynej, słusznej partii. Środkiem zaś, ma być ścisła kontrola wszelkich działań nauczycieli i dyrektorów.

Dodatkowym walorem pana wycieczek będzie dofinansowanie. Sprytnie pan to sobie wymyślił. Kto pierwszy, ten lepszy, nie wszyscy skorzystają, oferta limitowana, towar luksusowy.

Tyle było krzyku o niedofinansowanie oświaty, dlatego postanowił pan sypnąć groszem.  Istny z pana geniusz. Rodzice nie będą mieli wydatków, nauczyciele dostaną gotowe rozwiązania i odznaczenia. Zbudujemy relacje, o które tak bardzo się dopominamy.

Nauczyciele unikną mitręgi i szykanów przy próbach podejmowania projektów

i wycieczek realizujących edukację antydyskryminacyjną, równościową, seksualną, obywatelską. Dyrektorzy będą spać spokojnie i nie pójdą do więzienia.

Rewelacyjna propozycja. Pan to ma jednak łeb nie od parady.


PRZECZYTAJ TAKŻE: List do ministra Czarnka. Pan ciągle zapomina, że szkoły są nasze. Obywateli


Dzwoniłam właśnie w tej sprawie do resortu, żeby skorzystać z pana propozycji, ale telefon jest ciągle zajęty.

Wspominał pan również o nowoczesnej edukacji patriotycznej. Chciałabym dopytać co pan miał na myśli? Jako czołowy obrońca reasumpcji, wydaje się pan słabo ugruntowany w cnotach patriotycznych.

Proponuję aby pan spojrzał na to realnie. Naprawdę, w szkole nie będzie się nikomu opłacało pójść pod prąd pańskiej kontrrewolucji konserwatywnej. Ani nauczycielom, ani dyrektorom.

Co na to rodzice? Co im się bardziej opłaca? Przyjąć korzyść materialną od ministra i podpisać cyrograf na własne dzieci, czy włączyć się do protestu przeciw pana zmianom.

Mam obawę graniczącą z przekonaniem, że jeśli ustawa przejdzie, nie obronimy się przed indoktrynacją pomyślaną w tak perfidny sposób.

Zatem kieruję do pana kilka dobrych rad. Miej pan odwagę i stań przed tłumem młodych ludzi, nie przed dziećmi z młodszych klas podstawówki, to może wreszcie wykrzyczą panu  w twarz, czego chcą się uczyć we współczesnym świecie.

Pan jest oderwany od życia i rozumu. Wyszyński, Jan Paweł II, a potem co? Żywoty świętych? Msze na długich przerwach? Pieśni religijno-patriotyczne puszczane na stołówce podczas obiadu?


PRZECZYTAJ TAKŻE: List do ministra Czarnka. Te bohaterki lektur to zaprzeczenie cnót niewieścich


Pomyślał pan o dzieciach z domów dziecka, które są sfrustrowane, zagubione, pełne lęków, agresji. Może o tych z tak zwanych dobrych domów z depresją, myślami samobójczymi,

z uzależnieniami od internetu, narkotyków, dopalaczy? Rozumiem, że tak i doszedł pan do wniosku, że one najbardziej pałają chęcią poznania jego świętobliwości. Jest to ich marzeniem i nie mogą się wprost doczekać wycieczki szlakiem ekscelencji. Zapewne zwróci to im lata upodlenia, udręki, samotności, odrzucenia i pogardy jakiej doświadczają.

Jeszcze jedno szanowny Panie. Pan zapomniał, że nauczyciel nie ma obowiązku jeździć na wycieczki i nie pracuje 24 godzin, bo zwyczajnie prawo na to nie pozwala. Zatem wycieczek kilkudniowych nie może być.

Oczywiście na pewno znajdą się chętni, ale może wreszcie naprawdę czas zabrać się za prawne uregulowanie tej kwestii.

O pomyśle miejsc z szacunku dla czytających się nie wypowiem. Uczniowie zrobią to lepiej.

Panie „ministrze”, mam nadzieję, że zostaną ukazane wszystkie fakty z życia kardynała. Jego antysemityzm również, który wyrażał w swoich artykułach z lat międzywojennych?

Chcę tylko panu uświadomić, że my nauczyciele, a mam nadzieję, że duża część nas, mamy oręż i siłę do walki z pańskim fanatycznym działaniem. To my jesteśmy na pierwszej linii frontu, czyli mamy bezpośredni kontakt z dzieciakami i młodzieżą. I to od nas zależy, co będziemy im mówić, jak przedstawiać rzeczywistość i czy choć w pewnym stopniu przygotujemy ich do życia w społeczeństwie XXI wieku.

To w dużym stopniu od nas zależy, czy będziemy sprzeciwiać się wszelkim formom dyskryminacji, uczyć otwartości na różnorodność i szacunku do drugiego człowieka od najmłodszych lat.

Wszystkich pan nas nie wyrzuci z pracy.

Mnie mogą w kajdankach wyprowadzić ze szkoły. Zawsze będę walczyć z tępotą umysłową, nietolerancją i brakiem szacunku do drugiego człowieka.

Żegnam się z panem niepokornie.

Beata Molik

Na zdjęciu: 19 lipca 2021 r., protest przeciwko wizji edukacji Przemysława Czarnka przed Ministerstwem Edukacji i Nauki #GruntujemyCnotyNiewieście, fot. Johnbob & Sophie Press

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Głosy w dyskusji

Wybory najpóźniej za:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Znaczenie „partyjnego programu”

Wygrane kampanie PiSu w praktyce uruchamiały spontaniczne działania oddolne (by użyć ukochanego słowa z czasów „Solidarności”) nie tylko działaczy partyjnych, ale bardziej zaangażowanych wyborców PiSu. Program najwyraźniej do nich przemawiał i zostawiał miejsce na włączenie się w akcję za własną partią.

Czytaj »