O tym, jak władza jest dobra

fot. Gosia K., Pixabay

Minister środowiska Michał Woś kilka dni temu pojawił się w Goniądzu, w Biebrzańskim Parku Narodowym i wręczył miejscowej jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej czek na kwotę 3, 6 mln złotych. Nawet jeżeli stało się to w ramach ostatniego tygodnia prezydenckiej kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, to jest to chwalebne. Nie była to bowiem tylko tekturowa tabliczka z wypisaną siedmiocyfrową kwotą – jakie ostatnio premier rozwozi na prawo i lewo po samorządach

To były  realne pieniądze! Co więcej, te pieniądze są już na koncie OSP od dwóch miesięcy, a przekazało je 38 tysięcy darczyńców z całej Polski, którzy zebrali je po pożarze, który wybuchł w kwietniu tego roku Biebrzańskim Parku Narodowym. Nie jest to w tych dniach jedyna taka akcja.

Z kół zbliżonych do premiera Morawieckiego wyszedł jasny sygnał w stronę Obywateli RP, że pan premier Morawiecki planuje spotkać się w sobotę ze wszystkimi Obywatelami RP i osobiście przekazać czek na działalność portalu Obywatele.News.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Wybory 2020. Wojna miejsko-wiejska


Służby pana premiera zwróciły się więc ze standardową w takich sytuacjach prośbą o przekazanie im dokładnych danych: ile donacji na działanie Obywatele.News już przekazano? Dzięki temu wystawiony przez pana premiera czek nie będzie bez pokrycia, a widniejąca na nim liczba – będzie precyzyjnie dokładna.

Wysłannicy pana premiera obiecali, że premier w trakcie spotkanie zaapeluje do działaczy PiS z prośbą o symboliczne wpłaty na konto Obywateli RP – z naciskiem na „symboliczne”. Ponadto premier obiecał, iż jeśli dojdzie do tego spotkania zwróci się z prośbą do funkcjonariuszy policji o ograniczenie stosowania przymusu bezpośredniego w trakcie kolejnych interwencji, wobec Obywateli RP i działaczy z nimi związanych.


Przy tej okazji zostało wyraźnie powiedziane, iż nie jest to żadna korupcja polityczna a jedynie prośba, a premier Morawiecki wierzy, że policja działa zgodnie z prawem i wykręca tylko te ręce, które skierowane są przeciwko władzy.

W ramach wysokich standardów oraz budowania wzajemnego zaufania, negocjatorzy ze strony rządowej poinformowali, że w spotkaniu tym, jako osoba towarzysząca, będzie uczestniczyć także Andrzej Duda oraz dziennikarze z TVP Info.

Wysłannicy pana premiera, ubiegając obawy Obywateli RP, zadeklarowali jasno i zdecydowanie, że spotkanie to nie będzie elementem kampanii wyborczej żadnego z kandydatów na fotel prezydenta. Najlepszym dowodem jest to, iż do spotkania tego dojdzie w sobotę, już w trakcie ciszy wyborczej i informacja o spotkaniu ukaże się tego dnia we wszystkich programach informacyjnych telewizji publicznej. A skoro będzie to w czasie ciszy, to jest oczywiste, że skoro w tym czasie nie może dochodzić do żadnej agitacji, to cała akcja nie ma charakteru wyborczego.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Nazajutrz – The Day After


Deklaracja ta powinna rozwiać wszelkie wątpliwości, wszystkim bowiem znane są wysokie standardy prawne i etyczne oraz rzetelności dziennikarskiej, jakim kieruje się telewizja publiczna. To oczywiste, że o nadużyciach i manipulacji nie może być tutaj mowy!

 Z ostatniej chwili:

W związku z sezonem urlopowym i faktem, iż nie wszyscy Obywatele RP są obecnie w Warszawie, a wszyscy chcieli zrobić sobie selfie z premierem i odchodzącym prezydentem, zaproponowali oni przeniesienie tego spotkania na późniejszy termin. Strona rządowa, aby zażegnać impas,  zaproponowała transport samolotami rządowymi tym, którzy są poza Warszawą. Nie zgodziło się na to kilku zainteresowanych argumentując, że większość lotnisk w Polsce jest nadal zamkniętych.

Strona rządowa uznała, że argument jest wątpliwy, bo przecież prawo jest po to aby je zmieniać, choćby przez fakty dokonane, o czym nawet świadczy istnienie na to nazwy łacińskiej „per facta concludentia”. Pojawiły się jednak także kwestie ekologiczne, związane z emisją gazów cieplarnianych przez samoloty.

Ostatecznie pomysł upadł a nowego terminu nie ustalono.

Negocjatorzy rządowi nie kryli swojego zdziwienia, że Obywatele RP nie chcą przyjąć od premiera tego co już mają. Inni przecież nie tylko przyjmują, ale i za to dziękują, i to publicznie.

fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *