Tabletka dla urzędnika

fot. Pixabay

Czy nie wydaje się wam, że żyjemy pod okupacją wariatów? Wysoki urzędnik państwowy ogłosił publicznie, że w Poznaniu edukatorzy seksualni wyłapują rozchwiane emocjonalnie dzieci i podają im niepostrzeżenie tabletki na zmianę płci

Pomijając absurdalność samego czynu (edukatorzy nie rozmawiają z dziećmi tylko prowadzą szkolenia dla nauczycieli), to wynika z tej wypowiedzi jasno, iż człowiek mianowany przez PiS na wysokie i odpowiedzialne stanowisko, wierzy święcie w to (słowo „święcie” jest tutaj kluczowe), że istnieją tabletki po zażyciu, których znika siusiak i automatycznie pojawia się cipka.


PRZECZYTAJ TAKŻE: Harvey Milk, tęcza i sklep mięsny w San Francisco


I tu pojawia się wreszcie ciekawa misja dla opozycji. Załóżmy hipotetycznie, że jest taka tabletka, po zażyciu której znika każdy kutas. Bierzesz tabletkę do ust i kutasa nie ma. Skoro tak, to może opozycja powinna postarać się o to, aby zjadł ją czym prędzej ten urzędnik. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *