Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków -- nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Celem jest obywatelskie społeczeństwo

Bez debaty polityka nie jest możliwa. Bez debaty publicznej niemożlliwa jest polityka demokratyczna. Bez mediów jako czwartej władzy w państwie nie ma mowy o demokracji, której instytucje należą do obywateli.

Wyobraź sobie, że zamiast bojkotować Orlen, który uczestniczy w zamachu na niezależne media, co dziesiąty wyborca opozycji przeznacza miesięcznie równowartość jednego litra benzyny na fundusz społecznych mediów.
Wesprzyj projekt obywatelskich mediów

Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków — nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Czy w Sejmie zasiadają dziś posłowie dublerzy?

Z powodu zaniedbań Sejmu poprzedniej kadencji, w wyborach w 2019 roku w 10 okręgach wyborczych wybierano nieprawidłową liczbę posłów. W rezultacie 5 posłów, którzy dziś są w Sejmie nie powinno tam być. Jeżeli nic się nie zmieni w przyszłej kadencji Sejmu posłów dublerów będzie już jedenastu

Konstytucyjna zasada równości głosu wydaje się być czymś oczywistym –  w wyborach każdy oddaje jeden głos i wszyscy głosujący mają taki sam wpływ na wynik wyborów. Zasada równości głosu wymaga również, aby w każdym regionie Polski liczba wybieranych posłów odpowiadała liczbie mieszkańców tego regionu. Dzięki temu każdy wyborca ma taką samą „moc głosu”, niezależnie od miejsca gdzie głosuje. W wyborach do Sejmu Polska podzielona jest na 41 okręgów wyborczych i w kodeksie wyborczym uchwalonym w 2011 roku liczba wybieranych posłów w poszczególnych okręgach została ustalona tak, aby odpowiadała liczbie mieszkańców tych okręgów.

5 posłów wybranych wbrew zasadzie równości głosu

Liczba mieszkańców zmienia się na skutek przyrostu naturalnego oraz migracji i kodeks wyborczy zawiera przepisy, jak należy zmieniać liczbę wybieranych posłów w okręgach wyborczych, aby odpowiadała zmienionej liczbie mieszkańców w kolejnych wyborach. Tych zmian nie dokonał Sejm przed wyborami w 2019 roku i w pięciu okręgach wyborczych, gdzie liczba mieszkańców zmniejszyła się najbardziej, wybierano o jednego posła za dużo. Pięć osób zostało wybranych na posłów z naruszeniem zasady równości głosu wyborców. Są to:   

  • Zbigniew Rau, okręg nr 9 – Łódź, PiS
  • Dobromir Sośnierz, okręg nr 31 – Katowice, Konfederacja
  • Danuta Nowicka, okręg nr 32 – Sosnowiec, PiS
  • Marek Kwitek, okręg nr 33 – Kielce, PiS
  • Robert Gontarz, okręg 34 – Elbląg, PiS

Ich miejsce powinny zająć osoby, które startowały w wyborach w pięciu innych okręgach wyborczych, gdzie w 2019 roku wybierano o jednego posła za mało.

Listopad 2018 – Państwowa Komisja Wyborcza pisze do Marszałka Kuchcińskiego

W listopadzie 2018 roku PKW przesyła pismo do Sejmu, w którym wyszczególnia jakich zmian w liczbie wybieranych posłów należy dokonać przed wyborami w 2019 roku. W okręgach Wrocław, Gdańsk, Słupsk, Poznań i podwarszawskim należy zwiększyć o jeden liczbę wybieranych posłów. Wyborcy w okręgach wyborczych Łódź, Katowice, Sosnowiec, Kielce, Elbląg powinni wybierać o jednego posła mniej. Konieczna korekta liczby wybieranych posłów wynika ze zmian demograficznych w Polsce a rekomendacje PKW opierają się na danych dotyczących mieszkańców Polski na dzień 30.09.2018. Formuła zapisana w kodeksie wyborczym, jak powinna być zmieniona liczba wybieranych posłów na skutek zmian liczby mieszkańców, jest precyzyjna i nie pozostawia miejsca na polityczne negocjacje. Niestety, za każdym razem wymaga decyzji Sejmu w formie nowelizacji Załącznika 1 do kodeksu wyborczego, który określa granice okręgów wyborczych i liczbę wybieranych posłów w okręgu. PKW pomna na to, że jej rekomendacje z 2014 zostały przez Sejm poprzedniej kadencji zignorowane, dodaje w swoim piśmie przestrogę – brak uchwalenia przez Sejm zmian liczby wybieranych posłów w poszczególnych okręgach może skutkować stwierdzeniem przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów parlamentarnych, które zostaną zarządzone w 2019 roku . Wydaje się więc, że Marszałkowi Kuchcińskiemu nie pozostaje nic innego jak zainicjować wprowadzenie koniecznych zmian w kodeksie wyborczym.

Styczeń 2019 – Kancelaria Sejmu prosi o opinię

Pismo PKW do Marszałka Sejmu nie zostało zignorowane. Jednak, zamiast przeprowadzić konieczną  korektę liczby wybieranych posłów w 10 okręgach wyborczych Kancelarii Sejmu zleca, aby Biuro Analiz Sejmowych sporządziło opinię, czy faktycznie zignorowanie przez Sejm wniosku PKW może być podstawą protestów wyborczych, a w konsekwencji prowadzić do unieważnienia wyborów. Analizę sporządzoną przez pana Piotra Chybalskiego w styczniu 2019 można przeczytać w Zeszytach Prawniczych Biura Analiz Sejmowych (TUTAJ).

Potwierdza ona stanowisko PKW, że brak korekty liczby wybieranych posłów jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą równości wyborów do Sejmu. Wskazuje również, że zaniechanie przeprowadzenia korekty liczby wybieranych posłów w okręgach doprowadzi do wewnętrznej niespójności kodeksu wyborczego – w artykułach 201-203 są podane matematyczne zasady, ilu powinno być wybieranych posłów w zależności od liczby mieszkańców, a w załączniku 1 do kodeksu wpisane są liczby wybieranych posłów, które według stanu na koniec 2018 roku są niezgodnie z zasadami opisanymi w artykułach 201-203. Jednocześnie opinia wskazuje, że zakres możliwych protestów wyborczych, które rozpatruje Sąd Najwyższy, obejmuje naruszenia przepisów kodeksu wyborczego dotyczące głosowania, liczenia głosów, ustalania wyniku wyborów. Brak wymaganych zmian w samym kodeksie wyborczym nie podlega rozpatrzeniu przez Sąd Najwyższy w ramach protestu wyborczego.

Niestety, nikt kto w polskim systemie prawnym ma możliwość zgłaszania zmian w ustawach, nie złożył do Sejmu projektu nowelizacji kodeksu wyborczego i wybory w 2019 roku zostały ogłoszone na istniejących zasadach.

Październik 2019 – Wybory – nierówność głosu wyborcy w praktyce

Na skutek zaniedbań Sejmu w dniu wyborów w 10 okręgach wyborczych Polacy wybierają nieprawidłową liczbę posłów. Po przeliczeniu metodą d’Hondta oddanych głosów w 5 okręgach, gdzie wybierano za dużo posłów można wskazać konkretne osoby, które nie powinny zasiadać w Sejmie. Tak samo można powiedzieć, które osoby w 5 okręgach, gdzie wybierano za mało posłów, powinny dziś być w parlamencie. Są to:

  • Mariusz Jędrysek, okręg nr 3 – Wrocław, PiS
  • Michał Wawer, okręg nr 20 – powiaty podwarszawskie, Konfederacja
  • Jolanta Banach, okręg nr 25 – Gdański, SLD
  • Michał Kowalski, okręg nr 26 – Słupsk, PiS
  • Szymon Ziółkowski, okręg 39 – Poznań, Koalicja Obywatelska

Porównując wyniki wyborów w 10 okręgach wyborczych, gdzie liczba wybieranych posłów była niezgodna z zasadami kodeksu wyborczego, można zobaczyć do jakich wypaczeń wyników doprowadzono.

Powyższe tabele przedstawiają, ile oddano głosów w 10 okręgach z nieprawidłową liczbą posłów oraz ile głosów przypadało na jeden wybierany mandat poselski. Okręgi mają różną wielkość i różną frekwencję wyborczą, więc trudno je bezpośrednio porównywać. Uśrednione wartości dla 5 okręgów, gdzie wybierano za mało posłów i 5 okręgów, gdzie wybierano za dużo posłów, pokazują obraz nierówności siły głosu wyborców w okręgach. W 5 okręgach gdzie wybierano o jednego posła za mało na jednego wybranego posła przypadało średnio 46,4 tys. głosów. W przypadku 5 okręgów, gdzie wybierano o jednego posła za dużo, ta liczba oddanych głosów na jednego posła to 37,1 tys. Różnica ponad 9 tys. głosów to aż 25%. Można więc powiedzieć, że w 5 okręgach, gdzie wybierano za dużo posłów w stosunku do liczby mieszkańców, głos wyborców miał o 25% większą moc od głosu wyborców w 5 okręgach, gdzie wybierano za mało posłów. To tak jakby co czwarty wyborca w tych uprzywilejowanych okręgach wyborczych dostawał nie jedną a dwie karty do głosowania.

Wrzesień 2022 – jak nie dopuścić do powtórki z 2018 roku

To ilu posłów powinniśmy wybierać w 2023 roku w poszczególnych okręgach wyborczych, będzie ustalane na podstawie liczby mieszkańców w tych okręgach na dzień 30.09.2022. Wrzesień to czas, kiedy osoby mieszkające w miejscu innym od miejsca zameldowania powinny złożyć wniosek o dopisanie się do rejestru wyborców, tam gdzie faktycznie mieszkają. Obywatelską inicjatywę „Dopisz się do rejestru wyborców! Teraz!” opisałem w moim poprzednim artykule (TUTAJ).

Uaktualnione rejestry wyborców pokazujące liczbę mieszkańców dla wszystkich okręgów wyborczych poznamy pod koniec października. Pismo z oficjalnymi rekomendacjami PKW Marszałek Sejmu otrzyma zapewne w listopadzie, ale według danych na dzień 30.06.2022 wiadomo, że zmiany liczby wybieranych posłów są konieczne w 21 okręgach wyborczych, a w okręgu 20, obejmującym powiaty podwarszawskie, liczba wybieranych posłów powinna być zwiększona o dwa. Nagłośnienie tego tematu i presja obywatelska na Sejm jest niezbędnym elementem walki o to, aby wybory w 2023 odbyły się na zasadach opisanych w kodeksie wyborczym.

Można też przeprowadzić korekty kodeksu wyborczego w trybie nowelizacji tej ustawy. Rok do konstytucyjnego terminu wyborów to nie jest czas na gruntowne zmiany w kodeksie wyborczym, ale pewne korekty może zgłosić jako projekt poselski grupa 15 posłów. Szereg możliwych zmian poprawiających kodeks wyborczy postuluje w swych publikacjach Fundacja Batorego. W petycji skierowanej do Senatu, której jestem autorem, zaproponowałem, aby kompetencje określania prawidłowej liczby wybieranych posłów w poszczególnych okręgach wyborczych przekazać Państwowej Komisji Wyborczej. Reguły przeliczania liczby mieszkańców na liczbę wybieranych posłów są jasno opisane w kodeksie wyborczym i nie wymagają politycznych decyzji Sejmu. Ta jedna zmiana rozwiązałaby opisywany tutaj problem we wszystkich przyszłych wyborach.

Odpowiadając na pytanie, „Czy w Sejmie zasiadają dziś posłowie dublerzy?” możemy powiedzieć, że jest pięć osób, które zostały wybrane na posłów wbrew zasadom kodeksu wyborczego dotyczących liczby wybieranych posłów w zależności od liczby mieszkańców. Tych pięcioro posłów może tego nie wiedzieć, ale ich miejsca w parlamencie powinny przypadać pięciu osobom, które według woli wyborców i reguł kodeksu wyborczego powinny dziś zasiadać w Sejmie. Odpowiedzialny za ten stan rzeczy jest Sejm poprzedniej kadencji, który nie wprowadził rekomendacji PKW do kodeksu wyborczego przed ostatnimi wyborami.   

  • Michał M. Majewski – aktywista lokalny, pasjonat tematyki wyborczej, autor petycji do Senatu dotyczącej zmian w kodeksie wyborczym dla zapewnienia prawidłowej liczby wybieranych posłów w każdych wyborach do Sejmu, autor artykułów na temat wyborów i kodeksu wyborczego.




O autorze

Dlaczego obywatelskie media są ważne? Chwila prawdy: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania polityków w internecie

W dziale Polityka

Jak będzie

Będziemy wszyscy wspierać nasz rząd. Słusznie. Bo to jest właśnie nasz rząd. Tak chcieliśmy przez

Czytaj »

Trójpodział władzy

Trójpodział władzy. To nie tylko niezawisłość sądów. To również kontrola rządu przez parlament. To między

Czytaj »

Policzmy się

11 września 2023 roku to kolejny dzień rozmów z wyborcami w ramach akcji „Policzmy się!”

Czytaj »

Stan rozmów

Jeśli wspólna lista opozycji jest niezbędna, a jest, to poważne rozmowy o niej należy prowadzić

Czytaj »

Wielkie udawanie

Nie wszyscy śledzą uważnie i interesują się sprawami publicznymi. Mają do tego prawo, choć budzi

Czytaj »

Eksperyment

KO (PO) deklaruje chęć utworzenia wspólnej listy. Inna rzecz, że te propozycje Tuska mają -na

Czytaj »
komitety obywatelskie

Rachunki krzywd i racja stanu

Podmiotem w wyborach musi być ruch obywatelski. Tylko on jest w stanie wygrać 276 mandatów, nie mówiąc o 305. I tylko on oraz jego przedstawiciele mają szansę zdobyć prawdziwe społeczne zaufanie, a ono przesądza o wszystkim. Musimy powtórzyć mobilizację i wynik z 1989 roku – inaczej przegramy wojnę nazajutrz po wygranej bitwie.

Czytaj »

Stan zagrożenia

Nad Europę i Stany Zjednoczone dotarła kolejna fala ekstremalnych upałów i towarzyszące jej inne zaburzenia

Czytaj »

Kosztowna nieobecność

Donald Tusk podsumował „na gorąco” i krótko czwartkowe „historyczne wydarzenie”, jak określił spotkanie przywódców europejskich

Czytaj »
wybory

Algorytm porażki

O Kaczyńskim, PiS-ie i całej tej zachłannej i pozbawionej skrupułów władzy pisać teraz nie będę.

Czytaj »
pieniądze za praworządność

Różne sposoby na samobójstwo

Wczorajsza „Polityka” przyniosła ważny wywiad Jerzego Baczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Polityk w Polsce, który powie:

Czytaj »
Andrzej Duda

Orędzie Prezydenta

Oczywiście, że nie można mu wierzyć. Gdyby robił to, co powinien, by jego działania i

Czytaj »
jedna lista

Kanonada

Żądania wspólnej listy wyborczej całej opozycji powinny być adresowane przede wszystkim do KO i Donalda Tuska – bo jego wezwania do jedności to polityczna mimikra, a nie żaden realny plan. Żądania powinny dotyczyć tego, jak tę listę konstruować, by dla pozostałych partii udział nie oznaczał samobójstwa. Słychać te żądania dziś powszechnie, zwłaszcza w Gazecie Wyborczej, ale nie tylko. Tkwi w tym paradoks, o którym warto chwilę pomyśleć – dlaczego teraz, a nie np. przed wyborami w 2019 roku, skoro to wtedy sytuacja była jednoznaczna, a dzisiaj nie jest? Przede wszystkim jednak ów postulat przybrał dziś postać politycznej kanonady, w której m.in. sam wziąłem udział. Tusk wzywa, pozostali odmawiają i to oni są celem artyleryjskiego ostrzału. Jego efekt zaczyna już być widoczny w sondażach. To nie tylko niesprawiedliwie jednostronna polityczna nawalanka, ale i gra bardzo niebezpieczna. Tak grać nie wolno. Zarówno z pryncypialnych, jak i strategicznych powodów. W tej grze głosy wszystkich polityków brzmią fałszywie. Próbujmy patrzeć trzeźwo, bez uproszczeń, bez wypierania rzeczywistości. To nie jest tekst „tożsamościowy” i na pewno nie ku pokrzepieniu serc. To jest tekst o tym, jak być może da się wygrać, a jak na pewno nie.

Czytaj »
KOD; Komitet Obrony Demokracji; Prawybory

Do przyjaciółek i przyjaciół z KOD

Kandydujcie. Z obywatelskich list, nie z tych, które partie układają dla siebie. Zbudujmy obywatelską reprezentację, której głosu nie będzie już można po prostu zignorować, jak robiono to zawsze dotąd w odpowiedzi na wezwania do wspólnej listy, do prawyborów, do zdecydowanych działań poza parlamentem i do przeróżnych innych rzeczy – i jak zignorowano nasz głos z tą wyjątkową ostentacją, na którą w osłupieniu patrzyliśmy w czasie niesławnej, zawstydzającej i upokarzającej nas sejmowej owacji. Nie apelujmy już tylko do rozsądku i sumień polityków. Zmieńmy pozycje w ich kalkulacjach.

Czytaj »
aborcja

Mniejsze zło już nie istnieje

Z oskarżeniami swoich mamy oczywisty kłopot. Może jednak my wszyscy, którzy głosujemy we wciąż przegrywanych wyborach, chodzimy na demonstracje, robimy, co możemy lub chociaż myślimy, co zrobić się da, powinniśmy się wreszcie dowiedzieć, że politycy opozycji rozgrywają inny mecz niż my.

Czytaj »
Piotr Szczęsny

Kasprzak pisze do Tuska

W dniu 6 rocznicy wyborów z 2015 roku, kiedy PiS przejął samodzielnie parlamentarną większość po raz pierwszy w historii III RP (lub IV), Paweł Kasprzak w otwartym liście do Donalda Tuska formułuje 8 punktów możliwej mapy drogowej, która poprzez wyborcze zwycięstwo ma szansę zakończyć polski kryzys i polską wojnę.

Czytaj »