Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków -- nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Celem jest obywatelskie społeczeństwo

Bez debaty polityka nie jest możliwa. Bez debaty publicznej niemożlliwa jest polityka demokratyczna. Bez mediów jako czwartej władzy w państwie nie ma mowy o demokracji, której instytucje należą do obywateli.

Wyobraź sobie, że zamiast bojkotować Orlen, który uczestniczy w zamachu na niezależne media, co dziesiąty wyborca opozycji przeznacza miesięcznie równowartość jednego litra benzyny na fundusz społecznych mediów.
Wesprzyj projekt obywatelskich mediów

Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków — nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Narodowy Spis Powszechny  – wnioski dla ordynacji wyborczej

GUS podał wyniki Spisu Powszechnego 2021 z podziałem na powiaty. Bazując na tych najbardziej wiarygodnych danych demograficznych możemy zobaczyć, ilu posłów powinniśmy wybierać w przyszłych wyborach do Sejmu

Liczba ludności Polski według Spisu Powszechnego 2021 na dzień 31.03.2021 to 38,036 mln. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) liczba mieszkańców Polski na 31.03.2021 wynosiła 36,523 mln, czyli ponad 1,5 mln mniej. Dane PKW pochodzą z rejestrów wyborców prowadzonych przez gminy. W rejestrze wyborców uwzględniane są osoby zameldowane w danej gminie i te, które same dopisały się do rejestru jako mieszkańcy. Osoba, która po wymeldowaniu się, nie melduje się w nowym miejscu, z punktu widzenia spisu wyborców przestaje być uwzględniana jako mieszkaniec Polski. Ten swoisty deficyt, który w marcu 2021 wynosił ponad 1,5 mln osób, to poważny problem, który ma wpływ na to, ilu posłów wybieramy w którym okręgu. Na rok przed konstytucyjnym terminem wyborów jest jeszcze czas, aby potraktować wyniki Spisu Powszechnego na serio i użyć ich do ustalenia liczby wybieranych posłów w okręgach, która będzie odpowiadać rzeczywistej liczbie mieszkańców Polski.   

Mandaty poselskie według danych z Narodowego Spisu Powszechnego

Dane opublikowane 20.09.2022 w podziale na gminy i powiaty pozwalają na obliczenie, ilu jest mieszkańców w każdym okręgu wyborczym. Zmiany demograficzne, które zaszły w Polsce w ciągu ostatnich 10 lat spowodowały, że najwięcej mieszkańców przybyło w największych miastach i na przedmieściach tych miast. Najwięcej mieszkańców przybyło w miejscowościach okalających Warszawę.

Jeżeli wykorzystamy dane ze Spisu Powszechnego i zastosujemy reguły przeliczania liczby mieszkańców okręgów wyborczych na mandaty poselskie, otrzymamy wynik zobrazowany na poniższej mapce.

Rys. 1 Zmiana liczby posłów wybieranych w okręgach według liczby mieszkańców w Narodowym Spisie Powszechnym

Warszawa i miejscowości podwarszawskie tworzą dwa okręgi wyborcze i tu powinny być dokonane największe zmiany. W okręgu 19 – Warszawa powinniśmy wybierać dwóch posłów więcej – 22 zamiast 20, a w okręgu 20 powinniśmy wybierać trzech posłów więcej – 15 zamiast 12. Okręgi wyborcze, gdzie znajdują się inne największe ośrodki miejskie Wrocław i Poznań, powinny zyskać po dwa dodatkowe mandaty poselskie. Dane ze Spisu Powszechnego pokazują, że również Trójmiasto i Kraków mogą pochwalić się dużym przyrostem mieszkańców. Trójmiasto podzielone jest pomiędzy dwa okręgi wyborcze, co przekłada się na jeden dodatkowy mandat poselski w okręgach Gdańsk i Słupsk (tu uwzględniana jest Gdynia). W okręgu wyborczym Kraków również powinno się wybierać jednego posła więcej.

Tereny gdzie według Spisu Powszechnego mieszkańców ubyło to przede wszystkim województwo świętokrzyskie, północna część województwa śląskiego oraz południowo-wschodnia Polska. W tych okręgach wyborczych powinniśmy wybierać w sumie o 9 posłów mniej niż w wyborach w 2019 roku.

Czy dane ze Spisu Powszechnego mają wpływ na wybory?

Do udziału w Spisie Powszechnym zachęcało szereg krótkich filmików promocyjnych. W jednym z nich mogliśmy się dowiedzieć, że od wyniku Spisu Powszechnego zależy liczba polskich europarlamentarzystów w Parlamencie Europejskim. Ani słowa o liczbie wybieranych posłów do Sejmu, bo kodeks wyborczy nie przewiduje wykorzystania tych danych. To bardzo dziwna sytuacja, gdzie przeprowadzamy kosztowne badanie, jakim jest Spis Powszechny, zdobywamy bardzo dokładne dane o demografii Polski, a następnie nie bierzemy ich pod uwagę przy ustalaniu prawidłowej liczby wybieranych posłów w poszczególnych okręgach wyborczych.

Kodeks wyborczy zawiera przepisy, jak powinny być uaktualniane liczby wybieranych posłów, tak aby odzwierciedlały zmiany demograficzne spowodowane migracją wewnątrz kraju i przyrostem naturalnym. Takie zmiany powinny być dokonywane przed każdymi wyborami, z wyjątkiem przedterminowych wyborów. O tych zasadach można przeczytać w artykule Dopisz się do rejestru wyborców! Teraz!

Problem polega na tym, że Sejmy dwóch ostatnich kadencji tych zmian nie przeprowadziły, więc obecnie liczby posłów wybieranych w poszczególnych okręgach wyborczych oparte są na danych demograficznych z 2010 roku. Jeżeli mamy w kodeksie wyborczym przepis, który nie działa, może lepiej umówić się, że liczby wybieranych posłów będą ustalane raz na 10 lat na podstawie danych ze spisów powszechnych. Sam proces ustalania prawidłowej liczby posłów opartej na liczbie mieszkańców powinno się przekazać jako kompetencję Państwowej Komisji Wyborczej. Już dziś PKW jest odpowiedzialna za ustalanie liczby wybieranych radnych w wyborach samorządowych. Na pewno można jej powierzyć również ustalanie liczby wybieranych posłów w okręgach wyborczych, bo do tego nie potrzeba decyzji politycznych, tylko znajomość matematyki w zakresie podstawowym.   

Do tego, aby dane ze spisu powszechnego zaczęły mieć znaczenie przy ustalaniu liczby wybieranych posłów w wyborach do Sejmu nie potrzeba dużych zmian w kodeksie wyborczym. Już dziś jest zapisana zasada, że liczba posłów w okręgu wyborczym wynika z liczby mieszkańców tego okręgu. Musielibyśmy tylko doprecyzować, że chodzi o liczbę mieszkańców na podstawie spisu powszechnego, a nie tak jak jest to dziś na podstawie danych z rejestrów wyborczych prowadzonych przez gminy. Jest jeszcze czas, aby taką zmianę przeprowadzić jako nowelizację kodeksu wyborczego, przed wyborami w 2023 roku. Musimy się zdecydować, czy w Polsce jest 38,036 mln mieszkańców, jak podaje Spis Powszechny i co wykorzystujemy w wyborach do parlamentu europejskiego, czy jest nas 36,523 mln, co wynika z danych z rejestrów wyborców używanych w wyborach do Sejmu i Senatu.       

O autorze

Dlaczego obywatelskie media są ważne? Chwila prawdy: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania polityków w internecie

W dziale Polityka

Jak będzie

Będziemy wszyscy wspierać nasz rząd. Słusznie. Bo to jest właśnie nasz rząd. Tak chcieliśmy przez

Czytaj »

Trójpodział władzy

Trójpodział władzy. To nie tylko niezawisłość sądów. To również kontrola rządu przez parlament. To między

Czytaj »

Policzmy się

11 września 2023 roku to kolejny dzień rozmów z wyborcami w ramach akcji „Policzmy się!”

Czytaj »

Stan rozmów

Jeśli wspólna lista opozycji jest niezbędna, a jest, to poważne rozmowy o niej należy prowadzić

Czytaj »

Wielkie udawanie

Nie wszyscy śledzą uważnie i interesują się sprawami publicznymi. Mają do tego prawo, choć budzi

Czytaj »

Eksperyment

KO (PO) deklaruje chęć utworzenia wspólnej listy. Inna rzecz, że te propozycje Tuska mają -na

Czytaj »
komitety obywatelskie

Rachunki krzywd i racja stanu

Podmiotem w wyborach musi być ruch obywatelski. Tylko on jest w stanie wygrać 276 mandatów, nie mówiąc o 305. I tylko on oraz jego przedstawiciele mają szansę zdobyć prawdziwe społeczne zaufanie, a ono przesądza o wszystkim. Musimy powtórzyć mobilizację i wynik z 1989 roku – inaczej przegramy wojnę nazajutrz po wygranej bitwie.

Czytaj »

Stan zagrożenia

Nad Europę i Stany Zjednoczone dotarła kolejna fala ekstremalnych upałów i towarzyszące jej inne zaburzenia

Czytaj »

Kosztowna nieobecność

Donald Tusk podsumował „na gorąco” i krótko czwartkowe „historyczne wydarzenie”, jak określił spotkanie przywódców europejskich

Czytaj »
wybory

Algorytm porażki

O Kaczyńskim, PiS-ie i całej tej zachłannej i pozbawionej skrupułów władzy pisać teraz nie będę.

Czytaj »
pieniądze za praworządność

Różne sposoby na samobójstwo

Wczorajsza „Polityka” przyniosła ważny wywiad Jerzego Baczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Polityk w Polsce, który powie:

Czytaj »
Andrzej Duda

Orędzie Prezydenta

Oczywiście, że nie można mu wierzyć. Gdyby robił to, co powinien, by jego działania i

Czytaj »
jedna lista

Kanonada

Żądania wspólnej listy wyborczej całej opozycji powinny być adresowane przede wszystkim do KO i Donalda Tuska – bo jego wezwania do jedności to polityczna mimikra, a nie żaden realny plan. Żądania powinny dotyczyć tego, jak tę listę konstruować, by dla pozostałych partii udział nie oznaczał samobójstwa. Słychać te żądania dziś powszechnie, zwłaszcza w Gazecie Wyborczej, ale nie tylko. Tkwi w tym paradoks, o którym warto chwilę pomyśleć – dlaczego teraz, a nie np. przed wyborami w 2019 roku, skoro to wtedy sytuacja była jednoznaczna, a dzisiaj nie jest? Przede wszystkim jednak ów postulat przybrał dziś postać politycznej kanonady, w której m.in. sam wziąłem udział. Tusk wzywa, pozostali odmawiają i to oni są celem artyleryjskiego ostrzału. Jego efekt zaczyna już być widoczny w sondażach. To nie tylko niesprawiedliwie jednostronna polityczna nawalanka, ale i gra bardzo niebezpieczna. Tak grać nie wolno. Zarówno z pryncypialnych, jak i strategicznych powodów. W tej grze głosy wszystkich polityków brzmią fałszywie. Próbujmy patrzeć trzeźwo, bez uproszczeń, bez wypierania rzeczywistości. To nie jest tekst „tożsamościowy” i na pewno nie ku pokrzepieniu serc. To jest tekst o tym, jak być może da się wygrać, a jak na pewno nie.

Czytaj »
KOD; Komitet Obrony Demokracji; Prawybory

Do przyjaciółek i przyjaciół z KOD

Kandydujcie. Z obywatelskich list, nie z tych, które partie układają dla siebie. Zbudujmy obywatelską reprezentację, której głosu nie będzie już można po prostu zignorować, jak robiono to zawsze dotąd w odpowiedzi na wezwania do wspólnej listy, do prawyborów, do zdecydowanych działań poza parlamentem i do przeróżnych innych rzeczy – i jak zignorowano nasz głos z tą wyjątkową ostentacją, na którą w osłupieniu patrzyliśmy w czasie niesławnej, zawstydzającej i upokarzającej nas sejmowej owacji. Nie apelujmy już tylko do rozsądku i sumień polityków. Zmieńmy pozycje w ich kalkulacjach.

Czytaj »
aborcja

Mniejsze zło już nie istnieje

Z oskarżeniami swoich mamy oczywisty kłopot. Może jednak my wszyscy, którzy głosujemy we wciąż przegrywanych wyborach, chodzimy na demonstracje, robimy, co możemy lub chociaż myślimy, co zrobić się da, powinniśmy się wreszcie dowiedzieć, że politycy opozycji rozgrywają inny mecz niż my.

Czytaj »
Piotr Szczęsny

Kasprzak pisze do Tuska

W dniu 6 rocznicy wyborów z 2015 roku, kiedy PiS przejął samodzielnie parlamentarną większość po raz pierwszy w historii III RP (lub IV), Paweł Kasprzak w otwartym liście do Donalda Tuska formułuje 8 punktów możliwej mapy drogowej, która poprzez wyborcze zwycięstwo ma szansę zakończyć polski kryzys i polską wojnę.

Czytaj »