Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków -- nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Celem jest obywatelskie społeczeństwo

Bez debaty polityka nie jest możliwa. Bez debaty publicznej niemożlliwa jest polityka demokratyczna. Bez mediów jako czwartej władzy w państwie nie ma mowy o demokracji, której instytucje należą do obywateli.

Wyobraź sobie, że zamiast bojkotować Orlen, który uczestniczy w zamachu na niezależne media, co dziesiąty wyborca opozycji przeznacza miesięcznie równowartość jednego litra benzyny na fundusz społecznych mediów.
Wesprzyj projekt obywatelskich mediów

Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków — nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Wyborco opozycji – masz lepszych kandydatów i nie bój się ich użyć w przekonywaniu niezdecydowanych! Praktyczny poradnik wyborczy, część 5

Na przystanku tramwajowym stoi urna wyborcza

Zostały trzy tygodnie kampanii wyborczej. Dla osób śledzących każdy dzień polskiej polityki to może się wydawać końcówką wyborczych zmagań. Dla wielu osób, które uważają wszystkich polityków za jedno zło, zainteresowanie wyborami i ewentualnym w nich udziale właśnie się zaczyna

W tym odcinku poradnika wyborczego nie będę pisał, co jeszcze można wykorzystać w naszym systemie wyborczym do zwiększenia wyniku mandatowego opozycji. Chciałbym opisać kilka realnych działań, które każdy z nas, wyborca opozycji demokratycznej może zrobić w najbliższych dniach.

Kandydaci ze środka listy

Największą przewagą strony demokratycznej w tych wyborach są jej kandydaci. Na listach Trzeciej Drogi, Lewicy i Koalicji Obywatelskiej każdy może znaleźć osoby, z których poglądami się utożsamia.  Warto poświęcić chwilę czasu i poznać kandydatów z dalszych miejsc na liście w naszym okręgu wyborczym. Te osoby, nie mają ‘miejsc biorących’ na liście, kandydują bez wielkich nadziei na mandat poselski, ale dzięki swojej determinacji mają największe szanse zdobyć w tych wyborach kolejne głosy dla opozycji. Warto im w tym pomóc.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gdzie nasz głos będzie miał największy wpływ na wynik. Praktyczny poradnik wyborczy, część 2

Przy ocenie kandydatów, których nie znam, kieruję się zawsze ich osiągnięciami w życiu zawodowym poza polityką. To od razu eliminuje młodocianych partyjnych karierowiczów. Warto też wysłać do kandydatów maila z pytaniem, jakimi tematami w Sejmie chcą się zajmować po wygranych wyborach. To spore sito, bo część kandydatów nie odpowie, ale ci, którzy odpowiedzą, dają jasny znak, że traktują wyborców serio. Z tego co odpowiedzą, można wybrać osoby, co do których jesteśmy przekonani.

Wyborca niezdecydowany z przystanku tramwajowego

Wiele już powiedziano, że w czasie kampanii wszyscy walczą o wyborców niezdecydowanych, albo tych, którzy nie chodzą na wybory. Nie chcę udawać, że znam się na prawdziwych przyczynach, dlaczego tak dużo osób nie chce brać udziału w wyborach. Moja własna obserwacja z rozmów z takimi ludźmi jest taka, że boją się „źle wybrać”, nie mają zaufania do żadnych polityków i absencję w wyborach traktują prawie jako mądrość życiową – nie dają się wciągnąć w obietnice polityków. Takie osoby, albo będą konsekwentne i nie zagłosują, albo pod wpływem emocji z ostatnich dni kampanii zagłosują przeciwko komuś.

Lubię rozmawiać z takimi osobami na temat wyborów i trochę ich do udziału w głosowaniu pozachęcać. W tych rozmowach trzeba mieć gotowego kandydata, którego możemy polecić, najlepiej niepartyjnego. Zamiast rozmawiać, czy lepszy jest Tusk, Kaczyński, czy Kosiniak-Kamysz, lepiej powiedzieć, że znam kandydata Iksińskiego i on jest super.



Kilka tygodni temu, kiedy jeździłem po okolicy i robiłem zdjęcia urny wyborczej w różnych sceneriach, w sobotni poranek poprosiłem człowieka czekającego na przystanku tramwajowym o pomoc w przeniesieniu urny. Ów człowiek pomaga mi nieść urnę i zaczynamy rozmowę:

– Co to jest? Pyta szczerze zaciekawiony.

– Urna wyborcza, na wybory.

– Te wybory, kto ma potem rządzić?

– Tak.

– Panie, te partie to jedna cholera, nie ma na kogo głosować.

Upewniłem się, że człowiek mieszka w Warszawie i oceniłem, że to nie jest czas i miejsce na dyskusję o sile głosu wyborczego, więc zaproponowałem:

– Niech pan głosuje na Pawła Kasprzaka, on nie jest z żadnej partii i do żadnej partii się nie zapisze.

– O to dobre, jak pan mówi on się nazywa? Kasprzak?

– Paweł Kasprzak.

Tacy ludzie, którzy nie ufają politykom i stracili wiarę w sens uczestniczenia w wyborach, są w dalszym ciągu do przekonania i największe szanse, żeby to zrobić, mamy my, wyborcy Opozycji. Mam więc gorącą prośbę, poświęćmy trochę czasu, aby poczytać o kandydatach w naszych okręgach wyborczych i wybierzmy, kilka osób ze środka listy, które z przekonaniem możemy polecić w rozmowie na przystanku, albo pod warzywniakiem.  

Realna pomoc kandydatom z dalszych miejsc listy

Znam kilku kandydatów, którzy startują w tych wyborach z list różnych ugrupowań i wszyscy w rozmowach przyznają, że fundusze są sporym ograniczeniem tego co mogą zrobić podczas kampanii. Skoro każdy chce, aby opozycja te wybory wygrała, trzeba tych kandydatów ze środka listy wesprzeć finansowo. Proponuję taką formułę – kwotę, którą co miesiąc wydajecie na łącze internetowe oraz abonamenty na platformach streamingowe, pomnóżcie razy dwa i przeznaczcie na wsparcie funduszy wyborczych kandydatów opozycji – numery kont można znaleźć w ich mediach społecznościowych. Pieniądze wpłacone dziś będzie można wykorzystać na działania podczas kampanii, pieniądze wpłacone w ostatnim tygodniu przed wyborami, nie zdążą zapracować na dotarcie z przekazem kandydata do wyborców.

Do tych kandydatów, których „sztabem wyborczym” jest najbliższa rodzina, warto dotrzeć i zaoferować pomoc. Miejsce na baner na płocie, albo pomoc w rozwieszaniu ich plakatów na tablicach wyborczych w okolicy. Dla kandydata z „miejsca niebiorącego” kampania wyborcza to naprawdę duże wyzwanie, poświęcenie 4-5 tygodni swojego prywatnego życia powinno być docenione. Nie ma lepszego docenienia, niż zaangażowanie się samemu, chociaż na kilka godzin w kampanię takiego kandydata.

Rozdawanie ludziom ulotek wyborczych pod sklepem, to gwarancja niezapomnianych wrażeń z krótkich rozmów z wyborcami wszystkich opcji politycznych. Wiem, że w dobie Internetu, ta metoda dotarcia do ludzi może się wydawać anachroniczna, ale kluczowym elementem jesteśmy my, rozdający te ulotki. Zagubiony wyborca niezdecydowany, który w ostatnim tygodniu przed głosowaniem, będzie bombardowany informacjami nastawionymi na obrzydzenie opozycji, może spojrzy na naszą ulotkę w sobotnią ciszę wyborczą i przyzna, że dostał ją od miłej i przyjaźnie nastawionej osoby.   



Zrób debatę, po prostu zrób debatę

Można też zaangażować się w kampanię wyborczą trochę bardziej i zorganizować lokalną debatę pomiędzy kandydatami startującymi w naszym okręgu wyborczym. Zrobiłem taką debatę cztery lata temu w gminie Izabelin, a organizacja od pierwszego pomysłu do debaty zajęła mi tydzień.

Przepis na debatę jest dość prosty. Na początku musimy mieć salę, tu trzeba się porozumieć z miejscowych domem kultury albo innym ośrodkiem podległym samorządowi. Potem musimy uzgodnić dostępność terminu 1-2 kandydatów. Resztę kandydatów obdzwaniamy, mówiąc, że jest lokalna debata, w której udział potwierdziło już dwóch kandydatów. Takie postawienie sprawy doprowadza do sytuacji, że wszystkie główne komitety potwierdzają swój udział. Do debaty trzeba przygotować 2-4 dziedziny, w których chce się przepytać kandydatów, warto to zrobić w kilka osób.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zagranica – Warszawa wspólna sprawa. Praktyczny poradnik wyborczy, część 3

Sama debata jest już prosta – w pierwszej części każdy kandydat odpowiada na zadane pytania, w drugiej kandydaci pytają innych kandydatów, potem pytania z sali i na koniec 90-sekundowe oświadczenia kandydatów. Jest z tym trochę pracy organizacyjnej, ale efekty takiej debaty widać w lokalnych wynikach. W 2019 roku w gminie Izabelin dwójka kandydatów, którzy wystąpili w lokalnej debacie, a nie mieli żadnych związków z gminą Izabelin, uzyskało w głosowaniu relatywnie wyższy wynik niż w gminach sąsiednich.

Polscy piłkarze a wynik wyborów

Lubię czytać reportaże publikowane ostatnio w Wyborczej z różnych regionów Polski. Mieszkańcy wypowiadają się w nich, na kogo zagłosują lub nie i dlaczego. Niedawno przeczytałem tam wypowiedź pani z Jaworzna – „W polityce jest jak z naszą drużyną w piłce nożnej, nachapali się już i nie chce im się biegać po boisku. Postawię na kogoś, komu się jeszcze coś chce.” Podoba mi się ta analogia piłkarska i warto ją sobie wziąć do serca. Różnica jest taka, że oprócz samych kandydatów, po tym boisku kampanii wyborczej musimy przez kolejne trzy tygodnie nabiegać się my, wyborcy opozycji. Nie bądźmy jak kibice piłkarscy w popcornem przed telewizorem. Szkoda czasu na komentowanie kolejnych sondaży w mediach społecznościowych. Te wybory możemy i musimy wygrać, ale nasze boisko to przystanek tramwajowy i parking przed supermarketem – tam najprędzej spotkamy wyborców nieprzekonanych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: D’Hondt – wszystko o co głupio było zapytać, a jednak warto wiedzieć. Praktyczny poradnik wyborczy, część 4

Dużo napisałem w moich poprzednich odcinkach poradnika wyborczego, jak turystyką wyborczą poprawić wynik mandatowy opozycji. W tygodniu przed wyborami napiszę konkretne rekomendacje skąd dokąd warto jechać. To będzie dotyczyło niektórych okręgów i konkretnych wyborców partii opozycyjnych w tych okręgach. Wierzę, że będzie to pewien dopalacz wyniku wyborczego, który sprawi, iż mimo ewidentnych przegięć w kodeksie wyborczym w stronę PiS, wynik opozycji liczony w mandatach będzie lepiej odzwierciedlał procentowe poparcie w oddanych głosach. Ten dopalacz w postaci turystyki wyborczej będzie miał sens tylko wtedy, gdy pozostałe trzy tygodnie kampanii wyborczej to będzie czas dużej aktywności wyborców opozycji na chodnikach i ulicach w całej Polsce.  Musi nam się chcieć biegać po boisku.

O autorze

Dlaczego obywatelskie media są ważne? Chwila prawdy: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania polityków w internecie

W dziale Polityka

Jak będzie

Będziemy wszyscy wspierać nasz rząd. Słusznie. Bo to jest właśnie nasz rząd. Tak chcieliśmy przez

Czytaj »

Trójpodział władzy

Trójpodział władzy. To nie tylko niezawisłość sądów. To również kontrola rządu przez parlament. To między

Czytaj »

Policzmy się

11 września 2023 roku to kolejny dzień rozmów z wyborcami w ramach akcji „Policzmy się!”

Czytaj »

Stan rozmów

Jeśli wspólna lista opozycji jest niezbędna, a jest, to poważne rozmowy o niej należy prowadzić

Czytaj »

Wielkie udawanie

Nie wszyscy śledzą uważnie i interesują się sprawami publicznymi. Mają do tego prawo, choć budzi

Czytaj »

Eksperyment

KO (PO) deklaruje chęć utworzenia wspólnej listy. Inna rzecz, że te propozycje Tuska mają -na

Czytaj »
komitety obywatelskie

Rachunki krzywd i racja stanu

Podmiotem w wyborach musi być ruch obywatelski. Tylko on jest w stanie wygrać 276 mandatów, nie mówiąc o 305. I tylko on oraz jego przedstawiciele mają szansę zdobyć prawdziwe społeczne zaufanie, a ono przesądza o wszystkim. Musimy powtórzyć mobilizację i wynik z 1989 roku – inaczej przegramy wojnę nazajutrz po wygranej bitwie.

Czytaj »

Stan zagrożenia

Nad Europę i Stany Zjednoczone dotarła kolejna fala ekstremalnych upałów i towarzyszące jej inne zaburzenia

Czytaj »

Kosztowna nieobecność

Donald Tusk podsumował „na gorąco” i krótko czwartkowe „historyczne wydarzenie”, jak określił spotkanie przywódców europejskich

Czytaj »
wybory

Algorytm porażki

O Kaczyńskim, PiS-ie i całej tej zachłannej i pozbawionej skrupułów władzy pisać teraz nie będę.

Czytaj »
pieniądze za praworządność

Różne sposoby na samobójstwo

Wczorajsza „Polityka” przyniosła ważny wywiad Jerzego Baczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Polityk w Polsce, który powie:

Czytaj »
Andrzej Duda

Orędzie Prezydenta

Oczywiście, że nie można mu wierzyć. Gdyby robił to, co powinien, by jego działania i

Czytaj »
jedna lista

Kanonada

Żądania wspólnej listy wyborczej całej opozycji powinny być adresowane przede wszystkim do KO i Donalda Tuska – bo jego wezwania do jedności to polityczna mimikra, a nie żaden realny plan. Żądania powinny dotyczyć tego, jak tę listę konstruować, by dla pozostałych partii udział nie oznaczał samobójstwa. Słychać te żądania dziś powszechnie, zwłaszcza w Gazecie Wyborczej, ale nie tylko. Tkwi w tym paradoks, o którym warto chwilę pomyśleć – dlaczego teraz, a nie np. przed wyborami w 2019 roku, skoro to wtedy sytuacja była jednoznaczna, a dzisiaj nie jest? Przede wszystkim jednak ów postulat przybrał dziś postać politycznej kanonady, w której m.in. sam wziąłem udział. Tusk wzywa, pozostali odmawiają i to oni są celem artyleryjskiego ostrzału. Jego efekt zaczyna już być widoczny w sondażach. To nie tylko niesprawiedliwie jednostronna polityczna nawalanka, ale i gra bardzo niebezpieczna. Tak grać nie wolno. Zarówno z pryncypialnych, jak i strategicznych powodów. W tej grze głosy wszystkich polityków brzmią fałszywie. Próbujmy patrzeć trzeźwo, bez uproszczeń, bez wypierania rzeczywistości. To nie jest tekst „tożsamościowy” i na pewno nie ku pokrzepieniu serc. To jest tekst o tym, jak być może da się wygrać, a jak na pewno nie.

Czytaj »
KOD; Komitet Obrony Demokracji; Prawybory

Do przyjaciółek i przyjaciół z KOD

Kandydujcie. Z obywatelskich list, nie z tych, które partie układają dla siebie. Zbudujmy obywatelską reprezentację, której głosu nie będzie już można po prostu zignorować, jak robiono to zawsze dotąd w odpowiedzi na wezwania do wspólnej listy, do prawyborów, do zdecydowanych działań poza parlamentem i do przeróżnych innych rzeczy – i jak zignorowano nasz głos z tą wyjątkową ostentacją, na którą w osłupieniu patrzyliśmy w czasie niesławnej, zawstydzającej i upokarzającej nas sejmowej owacji. Nie apelujmy już tylko do rozsądku i sumień polityków. Zmieńmy pozycje w ich kalkulacjach.

Czytaj »
aborcja

Mniejsze zło już nie istnieje

Z oskarżeniami swoich mamy oczywisty kłopot. Może jednak my wszyscy, którzy głosujemy we wciąż przegrywanych wyborach, chodzimy na demonstracje, robimy, co możemy lub chociaż myślimy, co zrobić się da, powinniśmy się wreszcie dowiedzieć, że politycy opozycji rozgrywają inny mecz niż my.

Czytaj »
Piotr Szczęsny

Kasprzak pisze do Tuska

W dniu 6 rocznicy wyborów z 2015 roku, kiedy PiS przejął samodzielnie parlamentarną większość po raz pierwszy w historii III RP (lub IV), Paweł Kasprzak w otwartym liście do Donalda Tuska formułuje 8 punktów możliwej mapy drogowej, która poprzez wyborcze zwycięstwo ma szansę zakończyć polski kryzys i polską wojnę.

Czytaj »