Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków -- nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Celem jest obywatelskie społeczeństwo

Bez debaty polityka nie jest możliwa. Bez debaty publicznej niemożlliwa jest polityka demokratyczna. Bez mediów jako czwartej władzy w państwie nie ma mowy o demokracji, której instytucje należą do obywateli.

Wyobraź sobie, że zamiast bojkotować Orlen, który uczestniczy w zamachu na niezależne media, co dziesiąty wyborca opozycji przeznacza miesięcznie równowartość jednego litra benzyny na fundusz społecznych mediów.
Wesprzyj projekt obywatelskich mediów

Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków — nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Oświadczenie Ruchu Obywatele RP w związku z „Marszem Niepodległości”

Kolejnemu Narodowemu Świętu Niepodległości będzie znów towarzyszyć zawstydzająca demonstracja naznaczonego nienawiścią skrajnego nacjonalizmu. Przez Warszawę znów przejdzie marsz nienawiści. Obywatele RP tym razem, pierwszy raz po wielu latach, nie podejmą próby stanięcia na jego trasieUważamy, że zrobiliśmy w tej sprawie dość

W naszych wystąpieniach nigdy nie chodziło o symboliczny sprzeciw, ale o realne zmiany. Marsz nienawiści wciąż ma ochronę władzy, ale ona już wkrótce wreszcie ustąpi. To czas po wyborach 15 października. To nie jest czas oporu i protestu — to czas wielkiej nadziei. To czas, by w Rzeczypospolitej pisać nowe prawo i budować ład, w którym na bandytyzm nie ma miejsca i w którym bandycka działalność z przeszłości doczeka się rozliczenia. Nie rezygnując z zadania, by każdej władzy patrzeć na ręce zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o zasady i prawa podstawowe, chcemy przede wszystkim, by nowe czasy przyniosły zasadniczą zmianę prawa i praktyki życia publicznego. W tej zmianie chcemy uczestniczyć.

Obywatele RP będą więc towarzyszyć marszowi jako obserwatorzy, oferując też — jeśli będzie trzeba — pomoc prawną wszystkim, którzy będą tego potrzebowali z powodu naruszenia własnych praw. Będziemy dokumentować zachowania organizatorów i uczestników demonstracji oraz postępowanie policji (kamizelki Obywateli RP na zdjęciu), a także służb miasta, które jako gospodarz miejsca odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie prawa. Chcemy w ten sposób zamknąć okres zbierania ponurych doświadczeń.

To również w tym obszarze państwo i jego instytucje zawiodły na każdym poziomie. Od władz najwyższych, poprzez niepodlegających im parlamentarnych przedstawicieli, funkcjonariuszy służb państwa wszystkich szczebli, po władze samorządowe, a także media, zwłaszcza niektóre z nich. Przez ostatnie 8 lat najwyższe władze polskiego państwa uznawały nienawistny, ksenofobiczny nacjonalizm za patriotyzm najwyższej próby, a myślącym i czującym inaczej odmawiały polskości i pozbawiały ich podstawowych praw obywatelskich. Tolerowano faszystowskie przemowy, hasła i symbole, mowę nienawiści, fizyczną przemoc, otwartą agresję, niszczenie mienia i przede wszystkim obrazę wszystkich bez wyjątku wartości, których strzeże Konstytucja RP. Skrajnie nacjonalistyczne środowiska wspierano politycznie i finansowo, zapewniano im ochronę przed odpowiedzialnością za przestępstwa i wykroczenia, systematycznie represjonując broniących praworządności przeciwników narodowej i religijnej ksenofobii. Te działania i te zaniechania wymagają rozliczenia — na każdym poziomie.

Zmian wymaga prawo. Chodzić w nim musi nie tylko o oczywiste zmiany, jak te w prawie o zgromadzeniach publicznych, niekonstytucyjnie znowelizowanym przed laty przez PiS z powodu demonstracji Obywateli RP. Odpowiedzi wymaga szereg zasadniczych i trudnych pytań.



Czy istnieją granice wolności zgromadzeń? Jeśli tak, to jak je określić, by działały skutecznie? Czy istnieją granice wolności słowa? Co znaczy odpowiedzialność za słowo? Czy te obywatelskie wolności zawsze zasługują na konstytucyjną ochronę, czy może zdarza się, że przekraczają konstytucyjne granice? Czy mowa nienawiści doczeka się takich prawnych regulacji, że sądy będą mogły wreszcie skazywać za faszystowskie hasła, wezwania do nienawiści, życzenia śmierci wywrzaskiwane na ulicach? Czy istnieją granice kłamstwa w mediach? Czy da się prawnie przeciwdziałać propagandzie? Jakie prawa nowa władza zechce zachować dla swych politycznych przeciwników? Co z wykonującymi polecenia i rozkazy funkcjonariuszami, których działania łamią prawo? Co z odpowiedzialnością wydających i wykonujących rozkazy?

Bandyckie rozkazy tu w Warszawie i na ulicach polskich miast miały swoje nierzadko bolesne konsekwencje, ale one były przecież niczym wobec sytuacji w lasach polskiego pogranicza, gdzie wciąż powodują cierpienie i śmierć niewinnych ludzi.

W większości tych spraw niewiele jest innych środowisk mających doświadczenia porównywalne z naszymi. Zebraliśmy i opublikowaliśmy w wielu raportach doświadczenia wielu setek rozpraw i orzeczeń sądowych, trudnych dziś do policzenia przypadków nadużyć w sytuacjach konfliktu obywateli z instytucjami i służbami państwa. Tej treści działań naszego ruchu chcemy w nowych czasach nadać nowe znaczenie. Nikt nie wie tak dobrze, jak my, jak wielkie znaczenie ma rozliczenie przeszłości w tym zakresie. Nikt tak jak my nie wie, jak ważne to będzie, jeśli oczekujemy choćby przywrócenia autorytetu policji, ale również innych instytucji i służb państwa. Jak ważne jest postawienie nieprzekraczalnych granic.  Jakiej rozwagi wymaga ich stawianie — tak, by nie naruszyć istoty obywatelskich wolności i by mógł z nich korzystać każdy — również ten, którego poglądów nie podzielamy.

Jesteśmy niewielkim i jednym z wielu środowisk wielkiego ruchu obywatelskiego protestu. Ale dorobek i doświadczenie mamy bardzo szczególne. Oferujemy je dziś i stanowczo oczekujemy, że przysłużą się budowaniu ładu, w którym polityczny bandytyzm i nadużycia władzy nie będą możliwe.

O autorze

Dlaczego obywatelskie media są ważne? Chwila prawdy: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania polityków w internecie

W dziale Polityka

Jak będzie

Będziemy wszyscy wspierać nasz rząd. Słusznie. Bo to jest właśnie nasz rząd. Tak chcieliśmy przez

Czytaj »

Trójpodział władzy

Trójpodział władzy. To nie tylko niezawisłość sądów. To również kontrola rządu przez parlament. To między

Czytaj »

Policzmy się

11 września 2023 roku to kolejny dzień rozmów z wyborcami w ramach akcji „Policzmy się!”

Czytaj »

Stan rozmów

Jeśli wspólna lista opozycji jest niezbędna, a jest, to poważne rozmowy o niej należy prowadzić

Czytaj »

Wielkie udawanie

Nie wszyscy śledzą uważnie i interesują się sprawami publicznymi. Mają do tego prawo, choć budzi

Czytaj »

Eksperyment

KO (PO) deklaruje chęć utworzenia wspólnej listy. Inna rzecz, że te propozycje Tuska mają -na

Czytaj »
komitety obywatelskie

Rachunki krzywd i racja stanu

Podmiotem w wyborach musi być ruch obywatelski. Tylko on jest w stanie wygrać 276 mandatów, nie mówiąc o 305. I tylko on oraz jego przedstawiciele mają szansę zdobyć prawdziwe społeczne zaufanie, a ono przesądza o wszystkim. Musimy powtórzyć mobilizację i wynik z 1989 roku – inaczej przegramy wojnę nazajutrz po wygranej bitwie.

Czytaj »

Stan zagrożenia

Nad Europę i Stany Zjednoczone dotarła kolejna fala ekstremalnych upałów i towarzyszące jej inne zaburzenia

Czytaj »

Kosztowna nieobecność

Donald Tusk podsumował „na gorąco” i krótko czwartkowe „historyczne wydarzenie”, jak określił spotkanie przywódców europejskich

Czytaj »
wybory

Algorytm porażki

O Kaczyńskim, PiS-ie i całej tej zachłannej i pozbawionej skrupułów władzy pisać teraz nie będę.

Czytaj »
pieniądze za praworządność

Różne sposoby na samobójstwo

Wczorajsza „Polityka” przyniosła ważny wywiad Jerzego Baczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Polityk w Polsce, który powie:

Czytaj »
Andrzej Duda

Orędzie Prezydenta

Oczywiście, że nie można mu wierzyć. Gdyby robił to, co powinien, by jego działania i

Czytaj »
jedna lista

Kanonada

Żądania wspólnej listy wyborczej całej opozycji powinny być adresowane przede wszystkim do KO i Donalda Tuska – bo jego wezwania do jedności to polityczna mimikra, a nie żaden realny plan. Żądania powinny dotyczyć tego, jak tę listę konstruować, by dla pozostałych partii udział nie oznaczał samobójstwa. Słychać te żądania dziś powszechnie, zwłaszcza w Gazecie Wyborczej, ale nie tylko. Tkwi w tym paradoks, o którym warto chwilę pomyśleć – dlaczego teraz, a nie np. przed wyborami w 2019 roku, skoro to wtedy sytuacja była jednoznaczna, a dzisiaj nie jest? Przede wszystkim jednak ów postulat przybrał dziś postać politycznej kanonady, w której m.in. sam wziąłem udział. Tusk wzywa, pozostali odmawiają i to oni są celem artyleryjskiego ostrzału. Jego efekt zaczyna już być widoczny w sondażach. To nie tylko niesprawiedliwie jednostronna polityczna nawalanka, ale i gra bardzo niebezpieczna. Tak grać nie wolno. Zarówno z pryncypialnych, jak i strategicznych powodów. W tej grze głosy wszystkich polityków brzmią fałszywie. Próbujmy patrzeć trzeźwo, bez uproszczeń, bez wypierania rzeczywistości. To nie jest tekst „tożsamościowy” i na pewno nie ku pokrzepieniu serc. To jest tekst o tym, jak być może da się wygrać, a jak na pewno nie.

Czytaj »
KOD; Komitet Obrony Demokracji; Prawybory

Do przyjaciółek i przyjaciół z KOD

Kandydujcie. Z obywatelskich list, nie z tych, które partie układają dla siebie. Zbudujmy obywatelską reprezentację, której głosu nie będzie już można po prostu zignorować, jak robiono to zawsze dotąd w odpowiedzi na wezwania do wspólnej listy, do prawyborów, do zdecydowanych działań poza parlamentem i do przeróżnych innych rzeczy – i jak zignorowano nasz głos z tą wyjątkową ostentacją, na którą w osłupieniu patrzyliśmy w czasie niesławnej, zawstydzającej i upokarzającej nas sejmowej owacji. Nie apelujmy już tylko do rozsądku i sumień polityków. Zmieńmy pozycje w ich kalkulacjach.

Czytaj »
aborcja

Mniejsze zło już nie istnieje

Z oskarżeniami swoich mamy oczywisty kłopot. Może jednak my wszyscy, którzy głosujemy we wciąż przegrywanych wyborach, chodzimy na demonstracje, robimy, co możemy lub chociaż myślimy, co zrobić się da, powinniśmy się wreszcie dowiedzieć, że politycy opozycji rozgrywają inny mecz niż my.

Czytaj »
Piotr Szczęsny

Kasprzak pisze do Tuska

W dniu 6 rocznicy wyborów z 2015 roku, kiedy PiS przejął samodzielnie parlamentarną większość po raz pierwszy w historii III RP (lub IV), Paweł Kasprzak w otwartym liście do Donalda Tuska formułuje 8 punktów możliwej mapy drogowej, która poprzez wyborcze zwycięstwo ma szansę zakończyć polski kryzys i polską wojnę.

Czytaj »