Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków -- nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Celem jest obywatelskie społeczeństwo

Bez debaty polityka nie jest możliwa. Bez debaty publicznej niemożlliwa jest polityka demokratyczna. Bez mediów jako czwartej władzy w państwie nie ma mowy o demokracji, której instytucje należą do obywateli.

Wyobraź sobie, że zamiast bojkotować Orlen, który uczestniczy w zamachu na niezależne media, co dziesiąty wyborca opozycji przeznacza miesięcznie równowartość jednego litra benzyny na fundusz społecznych mediów.
Wesprzyj projekt obywatelskich mediów

Polityka: analizy, dyskusje, program

Nasze teksty mają ambicję służyć głębokiej politycznej zmianie. Chcemy, by media organizowały opinię publiczną i reprezentowały ją wobec polityków — nie tylko rządzących. Chcemy również, by stały się miejscem rzetelnej debaty, w której wykuwa się wizja lepszej Polski, Europy i świata.

Nie chcemy się uczyć na błędach, na cudzych sukcesach też nie

Zakazane słowo na „p” (pra****ry) zaczęło być przemycane nieśmiało – przynajmniej w Gazecie Wyborczej. Oczywiście nie w kontekście polskiej przyszłości – tej nie widzimy przed sobą w jasnych barwach. W kontekście węgierskim

Oni – wygląda na to – zaczynają widzieć jakieś światełko w tunelu. Ten tunel to właśnie pra****ry. U nas nikt nie chce ani dostrzec, ani nawet się zastanowić. Nie skorzystaliśmy z szansy w 2019 roku, zapewne nie skorzystamy również w 2023 roku.

Przejdziemy całą węgierską drogę – zabranie mediów, całkowitą marginalizację opozycji, likwidację instytucjonalnego sektora pozarządowego. I pozostaniemy głupi po szkodzie, jak byliśmy przed. Choć sytuację mamy jeszcze ciągle bardziej sprzyjającą niż Węgrzy – jakieś media są (mniej lub bardziej mądre i wolne, ale jednak są) – i one mogłyby pomóc w odczarowaniu tego słowa na „p” na przykład, pomóc w jednoczeniu opozycji (miast karmić się dziecinnymi konfliktami na jej łonie). Mamy NGO’sy, które mogłyby pomóc w konsolidacji obywatelek i obywateli.

Ale nie – nie będziemy uczyć się na cudzych błędach, na cudzych sukcesach też nie. Nie mówiąc już o błędach własnych. Tożsamość totemowa jest ważniejsza. Bo tak. Programy muszą partie mieć. Bo tak. Wyraziście muszą się między sobą różnić. Bo tak. Lidera nam potrzeba. Bo tak.

A w tak zwanym międzyczasie posuwamy się systematycznie i coraz szybciej w kierunku dyktatury. Kiedy się w niej obudzimy – będzie za późno, ale co tam – „Czym zdobyty? Krwią i blizną”. Bez krwi i blizn nie potrafimy widać. A szkoda. Można rozumem i rozmową – ale to takie nieromantyczne jest, takie niepolskie.

Burmistrz Budapesztu Gergely Karacsony rzucił wyzwanie Orbanowi, ogłosił, że weźmie udział w prawyborach opozycji, które mają zdecydować, kto zostanie kontrkandydatem Orbana w wyścigu o fotel premiera Węgier


Na zdjęciu: Burmistrz Budapesztu Gergely Karacsony rzucił wyzwanie Orbanowi. Ogłosił, że weźmie udział w prawyborach opozycji, które mają zdecydować, kto zostanie kontrkandydatem Orbana w wyścigu o fotel premiera Węgier, fot. Facebook/Gergely Karacsony

Dlaczego obywatelskie media są ważne? Chwila prawdy: Google Trends - zestawienie częstości wyszukiwania polityków w internecie

W dziale Polityka

Koniec hegemonii 500 plus

Zdradzona rewolucja, zakonnica na pasach

Kilka faktów w cieniu burzy o Fundusz Odbudowy oraz dwa znakomite teksty, które gorąco polecam w Polityce świadczą o tym… – że zakonnica zaszła już w ciążę, proszę Państwa. Zbliża się właśnie do pasów, a nietrzeźwy za kierownicą jest nie tylko Komorowski, ale również Lewica i reszta polityków, polityczni badacze, komentatorzy i opinia publiczna. Czy wobec tego sam uważam się w tym towarzystwie za jedynego trzeźwego? Skądże – raczej po prostu czego innego się nałykałem.

Czytaj »